9-milionowe miasto Ho Chi Minh City jest największym ogniskiem zakażeń koronawirusem w Wietnamie. Mimo obowiązujących od tygodni obostrzeń mających zmniejszyć mobilność mieszkańców miasta, liczba zakażeń i zgonów chorych na COVID-19 w dawnym Sajgonie nadal rośnie.

- Wzywamy mieszkańców miasta, by pozostali tam, gdzie obecnie się znajdują i nie wychodzili na zewnątrz. Każdy dom, firma, fabryka, powinna stać się antywirusowym fortem - oświadczył w piątek Pham Duc Hai, urzędnik odpowiedzialny za walkę z koronawirusem w mieście.

Szczegóły zarządzenia w tej sprawie, które ma wejść w życie w poniedziałek, mają zostać ogłoszone wkrótce.

Pham Duc Hai poinformował, że drastyczne ograniczenie mobilności ma dać władzom szansę skupienia się na leczeniu najciężej chorych zakażonych.

Do 1 maja Wietnam skutecznie tłumił ogniska zakażeń koronawirusem - do tego czasu w kraju wykryto mniej niż 3 tys. zakażeń i 35 zgonów chorych na COVID-19.

Ale od tego czasu liczba wykrytych zakażeń wzrosła powyżej 312 tysięcy a liczba zgonów zakażonych osiągnęła poziom 7 150. Połowa wykrywanych zakażeń notowanych jest w Ho Chi Minh City, w mieście zanotowano też 80 proc. wszystkich "covidowych" zgonów.

- Szczepionka jest kluczem do wygrania bitwy (z wirusem) - podkreślił Hai zapowiadając, że w czasie obowiązywania rozporządzenia o zakazie wychodzenia z domu szczepienia na COVID-19 i testowanie pod kątem zakażenia koronawirusem będą kontynuowane.

Ponad połowa mieszkańców Ho Chi Minh City zostało zaszczepionych co najmniej jedną dawką szczepionki na COVID-19.