Theresa May odnosząc się do odrzucenia przez UE elementów jej planu z Chequers dotyczących m.in. przyszłych relacji gospodarczych między Wielką Brytanią a Unią ostrzegła, że jej zdaniem brak porozumienia (czyli tzw. twardy brexit) będzie lepszy niż złe porozumienie.

Ze stanowiskiem tym nie zgodziła się Sturgeon, której zdaniem brexit "bez porozumienia", albo "bez szczegółów" jest "nie do zaakceptowania" szczególnie dla Szkocji, której mieszkańcy - jak przypomniała Sturgeon - w referendum z 2016 roku zagłosowali w większości przeciw brexitowi (62 proc. mieszkańców Szkocji głosowało przeciw).

"Oświadczenie brytyjskiej premier było okropne. Stanowisko UE było jasno wyrażone wczoraj, ale co nie jest nowe - ona po prostu nie słuchała" - napisała Sturgeon odnosząc się do słów May.

Sturgeon stwierdziła również, ze May sztywno trzymając się własnego planu co do warunków brexitu i obarczając UE odpowiedzialnością za brak porozumienia "wyrządza dużą szkodę tym, którym powinna służyć".

Sturgeon wyraziła opinię, że jedynym sposobem na przeprowadzenie brexitu jest pozostanie Wielkiej Brytanii na jednolitym rynku europejskim i w unii celnej z UE. Taką możliwość May jednak odrzuca stwierdzając, że byłoby to "odwrócenie wyników referendum ws. brexitu".