Reklama

Do wojny trzeba było i można było nie dopuścić

– Patrzę na mapę Gruzji i widzę poligon światowych potęg – mówi „Rz” Dawid Usupaszwili, lider opozycyjnej gruzińskiej Partii Republikańskiej

Publikacja: 16.08.2008 02:55

Rz: Kiedy skończy się wojna?

Dawid Usupaszwili:

Nie sądzę, by stało się to szybko. Wyszliśmy poza granice konfliktu gruzińsko-osetyjskiego i gruzińsko-rosyjskiego. Patrzę na mapę Gruzji i widzę poligon światowych potęg. To stwarza wielkie ryzyko, także dla Gruzji.

Wojna się zaczęła, gdy prezydent Micheil Saakaszwili wydał rozkaz, by gruzińskie wojska zaatakowały Osetię Południową 8 sierpnia. Dlaczego zapadła taka decyzja? Jak ją pan ocenia?

Od lat narastał problem, jak rozwiązać konflikty z separatystami. Co zrobić, by Rosja zostawiła Gruzję w spokoju i dała szansę Gruzinom na porozmawianie z Osetyjczykami i Abchazami. W jakich warunkach i kto podjął decyzję o wojnie, nie wiem. Wiem natomiast, że wojenne rozwiązanie było niedobre. Trzeba było robić wszystko, co możliwe i niemożliwe, by nie dać się wciągnąć w taki scenariusz.

Reklama
Reklama

Czyli prezydent Saakaszwili popełnił błąd?

To, że gruzińskie wojska stanęły twarzą w twarz z rosyjskimi i doszło do działań wojennych, to był błąd. Ale kto i co zaczął oraz co chciał osiągnąć, trudno teraz powiedzieć. Jasne jest, że Rosja dążyła do tego konfliktu, czekała na niego. Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa podsunęła jakoś Saakaszwilemu swój plan, a on go zrealizował.

Jak FSB mogła podrzucić swój plan?

Nie jestem specjalistą od FSB, ale widzę rezultaty. Gdybym wiedział, jak to zrobiono, sam powinienem pracować w FSB.

Jaki wpływ będzie miała ta wojna na życie polityczne Gruzji?

Nastąpią poważne zmiany. Wydarzenia o takiej skali, które dotknęły praktycznie wszystkich mieszkańców Gruzji, muszą mieć konsekwencje polityczne. Jakie one będą, dowiemy się po zakończeniu rosyjskiej agresji.

Reklama
Reklama

Uważam, że te wydarzenia wymagają, by Gruzini je ocenili. Gdy tylko będą po temu warunki, naród powinien się wypowiedzieć w wolnych wyborach. Teraz trudno powiedzieć, jakie byłyby ich wyniki. Jedno jest jasne: kiedy tylko warunki pozwolą, kiedy będą międzynarodowe gwarancje pokoju, powinniśmy dać Gruzinom szansę na zabranie głosu.

W związku z wojną opozycja nie chciała komentować działań prezydenta Micheila Saakaszwilego. A pan komentuje, krytykuje...

Nie zgadzam się z taką interpretacją. Ja już pierwszego dnia konfliktu mówiłem, że wojny można było uniknąć. I trzeba było jej uniknąć. Ale stało się inaczej. Przyjdzie czas na wyciągnięcie z tego wniosków i konsekwencji.

Dlaczego Rosjanie zaatakowali Gruzję poza granicami separatystycznych republik Osetii Południowej i Abchazji?

Rosjanie traktują Osetię Południową i Abchazję jako kanały wywierania wpływu na Gruzję. Dali wyraźnie do zrozumienia, że mają plan, by przywieźć do Gruzji rząd, który by służył interesom Moskwy.

Jacy politycy gruzińscy mogliby zrealizować taki plan?

Reklama
Reklama

Czy pan sądzi, że teraz podam nazwiska gruzińskich polityków, którzy mogliby służyć Rosji? Jeśli są tacy, to pewnie byśmy poznali ich w poniedziałek wieczorem (gdy Rosjanie zaczęli zdobywać gruzińskie miasta i wydawało się, że zaatakują Tbilisi – red.).

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Świat
Indie i Chiny – wielkie starcie jest nieuniknione? Polska kupuje więcej złota niż Chiny
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1458
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1457
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama