Reklama

Boris Johnson: Po brexicie nie zabraknie wody i chipsów

- Miliony osób głosowały za opuszczeniem UE - tak były szef brytyjskiego MSZ, zwolennik brexitu, Boris Johnson odpowiedział na pytanie dziennikarza, który zwrócił mu uwagę że w czasie referendum Brytyjczykom nie mówiono, że rozstanie z UE może mieć formę tzw. twardego brexitu.

Aktualizacja: 08.01.2019 05:01 Publikacja: 07.01.2019 20:38

Boris Johnson: Po brexicie nie zabraknie wody i chipsów

Foto: AFP

arb

- Ale czy pan mówił, że wyjdziemy z UE bez porozumienia? Cła? Nie pamiętam, aby mówił pan o cłach - dopytywał dziennikarz. - Mówił pan, że będzie umowa o wolnym handlu - dodawał.

- I będzie - odparł Johnson.

- Mogę powiedzieć jedno, niezależnie od okoliczności, nasze państwo będzie zaopatrzone nie tylko w batoniki Mars, nie tylko w wodę pitną, ale również w chipsy serowo-cebulowe - podsumował Johnson.

Wielka Brytania ma opuścić UE 29 marca. Mimo zbliżającego się terminu brexitu Izba Gmin wciąż nie przyjęła umowy regulującej relacje między Londynem a Brukselą po brexicie, którą wynegocjowała Theresa May.

Johnson jest przeciwnikiem tej umowy - głosowanie w jej sprawie odbędzie się 15 stycznia. Pierwotnie Izba Gmin miała głosować nad ustawą w grudniu, ale rząd zdecydował się na przełożenie głosowania, ze względu na brak większości pozwalającej przyjąć porozumienie. Jest bardzo prawdopodobne, że 15 stycznia Izba Gmin odrzuci umowę, co stworzy ryzyko tzw. twardego brexitu - czyli zerwania niemal wszystkich więzi łączących Wielką Brytanię z Unią Europejską.

Reklama
Reklama
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1420
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1419
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1418
Świat
Nie żyje Erich von Däniken. Miał 90 lat
Świat
Chiny: czas na Tajwan, ale bez komandosów, jak to robią USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama