Trump w piątek poinformował, że premier Shinzo Abe wręczył mu kopię pięciostronicowego listu, który wysłał do Norweskiego Komitetu Noblowskiego.
- Powiedział: Nominowałem cię, w imieniu Japonii. Poprosiłem, aby przyznali ci Pokojową Nagrodę Nobla - cytował japońskiego premiera Trump. Prezydent USA dodał, że podziękował za nominację.
Tymczasem "Asahi Shimbun", powołując się na źródła w japońskim rządzie twierdzi, że amerykańska administracja nieformalnie poprosiła Japonię o nominację dla Trumpa po szczycie w Singapurze, na którym prezydent USA spotkał się z Kim Dzong Unem.
Abe w poniedziałek nie skomentował tych doniesień dodając, że nominacje do Pokojowej Nagrody Nobla są tajne przez 50 lat. - Nie mówię, że to nieprawda - dodał.
Również szef gabinetu premiera, Yoshihide Suga podkreślił, że Komitet Noblowski nie ujawnia nominacji, ani tych, którzy je zgłaszają przez 50 lat. - Więc, w oparciu o to, chciałbym się powstrzymać od komentowania sprawy - dodał.
Japonia Abe jest sojusznikiem Donalda Trumpa - zwłaszcza w jego polityce "wywierania maksymalnej presji" na Koreę Północną.
O tym, że Trump zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla za jego działania zmierzające do przełamania impasu ws. programu nuklearnego Korei Północnej, mówił też w kwietniu 2018 roku prezydent Korei Południowej Moon Jae-in.