Według miejscowych władz zabitą reporterką jest Niemka Anja Niedringhaus, poważnie ranna jest Kanadyjka Kathy Gannon. Według Associated Press kobiety jechały w konwoju dostarczającym karty głosowań do lokali wyborczych. Konwój był eskortowany przez afgańskich żołnierzy i policjantów.
Dwie reporterki przebywały w małym miasteczku na granicy Afganistanu z Pakistanem w prowincji Chost.
Rzecznik gubernatora prowincji potwierdził, że zamachowcem był miejscowy policjant. Miał on podejść do samochodu, krzyknąć "Ajjllah akbar" i oddał kilka strzałów.
- Naqibullah, policjant z dzielnicy Tani Khost, otworzył ogień do dwóch zagranicznych dziennikarek. Jedna została zabita, a jedna ciężko ranna - powiedział Mobariz Zadran agencji Reuters. Policjant poddał się i natychmiast został aresztowany.
Do ataku doszło w przeddzień wyborów prezydenckich w Afganistanie. Talibowie zapowiedzieli, że będą je zakłócać zamachami i podkładaniem bomb.
W ostatnim miesiącu wybitny afgański dziennikarz pracujący dla Agence France-Presse Sardar Ahmad zginął wraz z ośmioma innymi osobami, gdy talibowie otworzyli ogień wewnątrz luksusowego hotelu w centrum Kabulu.
Anja Niedringhaus była fotografką wojenną. Wraz z zespołem z AP w 2005 roku otrzymała prestiżową nagrodę Pulitzera za zdjęcia wojenne z Iraku. Kathy Gannon jest specjalną wysłanniczką Associated Press w Pakistanie i Afganistanie.