Raport Fundacji zauważa, że przemocy doświadczyli zarówno lokalni dziennikarze, jak i zagraniczni korespondenci. Sprawcami byli w większości szyiccy bojownicy Huti. Dziennikarze zostali brutalnie pobici, skonfiskowano im także aparaty, kamery inne narzędzia pracy.

Tak duża liczba ataków na dziennikarzy, w tak krótkim czasie jest szokująca - powiedział dyrektor IPI Steven M. Ellis i wezwał przywódców Huti, by zaprzestali tych praktyk oraz wpłynęli również na zachowanie swoich zwolenników.

Rebelianci Huti zajęli stolicę kraju Sanę w ubiegłym tygodniu. Od tego czasu tłumią zbrojnie wszelkie demonstracje i przejawy niezadowolenie społecznego.