Reklama

Cenzura w Watykanie

Jak informują katolickie portale w Niemczech i krajach angielskojęzycznych, a też znany włoski watykanista Marco Tosatti, tuż przed październikowym synodem poświęconym rodzinie, ze skrzynek pocztowych uczestniczących w nim biskupów znikła rozesłana im książka.

Aktualizacja: 26.02.2015 14:05 Publikacja: 26.02.2015 13:40

Cenzura w Watykanie

Foto: AFP

Jest to książka kilku autorów, m.in strażnika doktryny kard. Ludwika Müllera i usuniętego już ze stanowiska kard. Raymonda Leo Burke'a, wówczas prefekta Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Broszura (w trzech językach) nosiła tytuł „Pozostać w prawdzie Chrystusa. Małżeństwo i komunia w Kościele Katolickiem". Autorzy sprzeciwiali się w niej rozwodom i udzielaniem komunii osobom, które zawarły ślub kościelny, ale żyją w nowych związkach. Była to niewątpliwie próba wpłynięcia na stanowisko biskupów podczas synodu, bo wiadomo było, że obrady będą próbą złagodzenia panujących w tym względzie praktyk w Kościele.

8 miesięcy wcześniej w Watykanie odbył się konsystorz, na którym kardynałowie pochylili się nad odpowiedziami napływającymi z episkopatów w odpowiedzi na ankietę, dzięki której Stolica Apostolska chciała rozeznać m.in. stosunek wiernych do małżeństwa, wolnych związków i par gejowskich. Papież Franciszek polecił przygotowanie relacji na ten temat niemieckiemu kardynałowi Walterowi Kasperowi, przez lata przewodzącemu Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Kard. Kasper, podobnie jak większość niemieckich hierarchów, kojarzony jest od lat z reformatorskim skrzydłem w Kościele. W swoim wystąpieniu proponował dopuszczenie do komunii św. osób, które zwarły ślub kościelny, a potem wstąpiły w nowe związki. Naturalnie pod pewnymi warunkami: pokuty i skruchy. Postulował, by każdy taki przypadek traktować indywidualnie, rozróżniać między porzuconymi, a tymi, którzy porzucają. Kardynałowie przyjęli te propozycje bardzo chłodno, a wystąpienie hierarchy w głosowaniu wsparło zaledwie 15 procent uczestników.

Teraz wychodzi na jaw, że ktoś w Watykanie, a podejrzenia padają na sekretarza generalnego Synodu kard. Lorenzo Baldisseriego, dopuścił się cenzury prewencyjnej ( i to wobec jednej z najważniejszych dostojników Kościoła, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Müllera), czyli bezprawnego przejęcia przesyłek z książkami dla biskupów, bo zawierały treści niewygodne dla kościelnych postępowców.

Kompromitujący incydent wpisuje się znakomicie w to, co działo się na Synodzie. Już pierwszego dnia watykaniści zaczęli kręcić nosem na nowy reżim informacyjny. Zrezygnowano z praktyki publikacji wystąpień przygotowanych uprzednio przez uczestników. Dziennikarze musieli się zadowolić sprawozdaniem relatorów po każdym dniu obrad. Co więcej, streszczając dyskusję relatorzy i Biuro Prasowe Watykanu nie informowali kto konkretnie stał za wyrażanymi opiniami. Jak skomentował gorzko kard. Müller, „wierni mają prawo wiedzieć, co mówią na Synodzie ich biskupi". Oliwy do ognia dolało to, że sekretariat Synodu i relatorów wybrał papież Franciszek desygnując tam niemal wyłącznie „reformistów". Na przykład nie znaleźli się w nim prezentujący dość tradycyjne poglądy przedstawiciele Afryki. Potem wybuchł jeszcze większy skandal, bo relacja z obrad plenarnych „Relatio post disceptationem" podpisana przez kard. Petera Erdő (prymas Węgier) okazało się tekstem tak tendencyjnym, tak fałszującym przebieg dyskusji, że wywołała protesty bardzo wielu biskupów, którzy poskarżyli się również mediom. W końcu kard. Erdő wycofał swój podpis pod „Relatio" i za fałszerstwa obwinił postępowego włoskiego arcybiskupa Bruno Fortego, który opracował najbardziej kontestowany fragment poświęcony komunii dla rozwodników i stosunkowi do par gejowskich.

Biskupi, już podgrupach językowych, zajęli się wprowadzeniem poprawek do „Relatio" (a było ich aż 470). Papież Franciszek, zapewne zdając sobie sprawę, że doszło do skandalicznej manipulacji, nakazał opublikować i oryginał i poprawki wraz wynikami głosowań nad każdym z 62 punktów. W ten sposób, wbrew zamierzeniom manipulatorów, był to w efekcie najbardziej otwarty synod w historii.

Reklama
Reklama

Incydent z książką, która znikła, podobnie jak przebieg synodu, kompromituje stających za nimi „postępowców", którzy na każdym kroku domagają się otwartości, szczerości i stawania w prawdzie.

—Piotr Kowalczuk z Rzymu

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1434
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1433
Świat
„Rzecz w tym”: Polityka siły. Trump zmienia globalne reguły gry
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1432
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1431
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama