Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
fot. Ángel Cantero lic. CC-BY-SA-2.0
Po zamachu w Tunisie już prawie cała Afryka Północna jest zagrożona islamskim terroryzmem. Jaka powinna być odpowiedź Europy?
Pedro de Morenes: To był atak na parlament w Tunisie, a więc na suwerenność jedynego kraju tego trudnego regionu, który potrafił skonsolidować demokrację. Stawką tej walki są nasze podstawowe wartości: wolność, sprawiedliwość. Musimy ich bronić za wszelką cenę, bo inaczej je stracimy. Tu nie chodzi tylko o politykę, jaką prowadzimy, o interesy gospodarcze. Walka rozgrywa się o przyszłość naszej cywilizacji, którą chcą zniszczyć nasi wrogowie.
Tej cywilizacji trzeba bronić, interweniując w krajach Afryki Północnej?
Jej trzeba bronić wszędzie, gdzie jest atakowana. Im dalej powstrzymamy to zagrożenie, tym większe prawdopodobieństwo, że nie będziemy musieli podjąć walki na miejscu, w naszych krajach. Temu służyła interwencja w Afganistanie, która zaczęła się od walki z terroryzmem. Niestety niektóre kraje Europy już zostały bezpośrednio zaatakowane przez islamistów.
Latem 2013 r. Francois Hollande chciał interweniować zbrojnie w Syrii, ale zrezygnował, gdy okazało się, że nikt go nie wesprze. Dziś nie płacimy za to zaniechanie?
Hollande chciał interwencji nie przeciwko islamistom, tylko reżimowi Baszara al-Assada.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: