Reklama

Ostatni szturm na twardy brexit

Parlament ma kilka dni na związanie Johnsonowi rąk w negocjacjach z Unią. Brytyjska demokracja wytrzyma to starcie?
Pod żadnym pozorem nie przesunę daty wyjścia z Unii Boris Johnson premier Wielkiej Brytanii

Pod żadnym pozorem nie przesunę daty wyjścia z Unii Boris Johnson premier Wielkiej Brytanii

Foto: AFP

Już kilkanaście minut po dziewiątej Boris Johnson przyjmował we wtorek na Downing Street ośmiu torysów, którzy nie zgadzają się na wyprowadzenie za wszelką cenę kraju z UE 31 października. Ale rozmowa nie przebiegała w dobrej atmosferze. Dlatego około południa na stronie internetowej Izby Gmin wśród 18 deputowanych, którzy poparli projekt ustawy mającej wytrącić z rąk premiera inicjatywę w negocjacjach z Brukselą, pojawiły się nazwiska ośmiu porannych gości, w tym byłego kanclerza skarbu Philippa Hammonda i byłego sekretarza sprawiedliwości Davida Gauke'a. Co gorsza, zaraz potem były wiceminister sprawiedliwości Phillip Lee ogłosił, że przechodzi do Liberalnych Demokratów, pozbawiając torysów większości nawet przy wsparciu 10 unionistycznych deputowanych z Ulsteru.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama