- Wszystko jest źle. Nie powinno mnie tu być. Powinnam wrócić do szkoły po drugiej stronie oceanu - mówiła podczas szczytu klimatycznego ONZ Greta Thunberg, nastolatka ze Szwecji, która zarzuca politykom bezczynność wobec zmian klimatycznych.

- Przychodzicie do nas, młodych, po nadzieję. Jak śmiecie? Ukradliście moje marzenia i moje dzieciństwo swoimi pustymi słowami - zaznaczyła.

- Ludzie cierpią, ludzie umierają. Całe ekosystemy się zapadają. Stoimy u progu masowego wymierania, a wszystko, o czym możecie mówić to pieniądze i bajki o wiecznym wzroście gospodarczym. Jak śmiecie! - kontynuowała. - Jak śmiecie wciąż odwracać wzrok i przychodzić tu mówiąc, że robicie wystarczająco dużo? - pytała 16-latka.

Obecność prezydenta USA wśród publiczności zorganizowanego w Nowym Jorku panelu nie była zapowiadana, jednak Donald Trump pojawił się na sali i przebywał na niej ok. 10 minut, już po tym, gdy Szwedka skończyła wystąpienie.

Do emocjonalnego wystąpienia Grety Thunberg Donald Trump odniósł się na Twitterze. "Wydaje się być bardzo szczęśliwą młodą dziewczyną, z niecierpliwością oczekującą świetlanej i cudownej przyszłości" - napisał o aktywistce. "Miło to widzieć!" - dodał.