Paweł Dorochin to poseł Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej do Dumy Państwowej. Udało mu się na placu świętego Piotra podejść do papieża Franciszka i podarować mu – jak to nazwał – symbol zwycięstwa. Z okazji zbliżającego się 9 maja, dnia zwycięstwa. Papież przypiął go sobie do białej sutanny i dał się sfotografować.

Ten symbol zwycięstwa nad Niemcami w 1945 roku, czyli wstążka świętego Jerzego (w żółto-czarne paski), ostatnio kojarzy się jednak z rosyjskimi separatystami z Ukrainy. Z tym że kojarzy się na wschodzie Europy. Czy papież jest tego świadom? - pewnie nie. Co nie przeszkodziło prorosyjskim internautom sugerować wsparcie Franciszka dla separatystów.

Sprawa zainteresowała też, jak pisze portal zw.lt, posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Jak pisze portal zw.lt, reprezentujący tę partię wicemarszałek litewskiego Sejmu Jarosław Narkiewicz zamieścił w portalu społecznościowym link do jednego z rosyjskich artykułów na ten temat.

Dwa lata temu, gdy rozgorzał konflikt na Ukrainie, lider AWPL Waldemar Tomaszewski paradował ze wstążką świętego Jerzego (zwaną przez litewskich Polaków z rosyjską wstążeczką gieorgijewską), robiąc gest wobec litewskich Rosjan, z których część głosuje na polską partię. Prokremlowskie działania w czasie najpoważniejszej od upadku ZSRR rosyjskiej agresji zagranicą były jednocześnie uderzeniem w politykę prowadzoną zarówno przez Litwę, jak i Polskę. Tomaszewski był ostro krytykowany przez polityków i ekspertów w obu krajach.

„Papież w odróżnieniu od niektórych zakompleksionych polityków litewskich i sprzedajnych dziennikarzy dobrze rozumie znaczenie wstążeczki gieorgijewskiej.Waldemar Tomaszewski udowodnił , że jest o głowę wyższy od "hura patriotów"- byłych komuchów pod względem rozsądku i trzeźwego spojrzenia na sprawy oczywiste. Opatrzność po naszej stronie.Prawda zwycięża zawsze" - skomentował dziś na Facebooku Zbigniew Jedziński, znany z prorosyjskich wypowiedzi poseł partii Tomaszewskiego. Reprezentujący tę partię wicemarszałek litewskiego Sejmu Jarosław Narkiewicz zamieścił w portalu społecznościowym link do jednego z rosyjskich artykułów na ten temat.

Dwa lata temu, gdy rozgorzał konflikt na Ukrainie, lider AWPL Waldemar Tomaszewski paradował ze wstążką świętego Jerzego (zwaną przez litewskich Polaków z rosyjską wstążeczką gieorgijewską), robiąc gest wobec litewskich Rosjan, z których część głosuje na polską partię. Prokremlowskie działania w czasie najpoważniejszej od upadku ZSRR rosyjskiej agresji zagranicą były jednocześnie uderzeniem w politykę prowadzoną zarówno przez Litwę, jak i Polskę. Tomaszewski był ostro krytykowany przez polityków i ekspertów w obu krajach.

„Papież w odróżnieniu od niektórych zakompleksionych polityków litewskich i sprzedajnych dziennikarzy dobrze rozumie znaczenie wstążeczki gieorgijewskiej.Waldemar Tomaszewski udowodnił , że jest o głowę wyższy od "hura patriotów"- byłych komuchów pod względem rozsądku i trzeźwego spojrzenia na sprawy oczywiste. Opatrzność po naszej stronie.Prawda zwycięża zawsze" - skomentował dziś na Facebooku Zbigniew Jedziński, znany z prorosyjskich wypowiedzi poseł partii Tomaszewskiego.