Reklama

Jerzy Haszczyński o zamachach w Stambule i Kairze

Sobota wieczorem w Stambule, niedziela rano w Kairze. Dwa krwawe zamachy, których najprawdopodobniej nie łączy organizator.
Jerzy Haszczyński o zamachach w Stambule i Kairze

Foto: KOMPA?A WALDEMAR/FOTORZEPA

Pierwszego, jeśli wierzyć oskarżeniom władz tureckich, dokonała kurdyjska PKK. Za drugi odpowiadają zapewne fundamentaliści islamscy.

Ale łączą je inne cechy, bo terroryści różnych maści, zwłaszcza na szeroko pojętym Bliskim Wschodzie (szeroko, bo cel w Stambule był w europejskiej części metropolii), tworzą coś w rodzaju międzynarodówki. Napędzają się okrutnymi ideami, mobilizują nawzajem do zamachów jak najbardziej spektakularnych. Bo takie trafią do mediów i sprawią to, na czym terrorystom zależy – przestraszą ludzi.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama