We Wrocławiu stężenie pyłów wyniosło nawet 1200 proc. normy. Jakość powietrza określana jest jako krytyczna. Według globalnego rankingu IQAir stolica Dolnego Śląska jest dziś drugim najbardziej niebezpiecznym miastem świata pod względem czystości powietrza.

Według Airly.org zanieczyszczenie w centum Warszawy przekroczyło nawet sześciokrotnie ustalone normy. Najgorsze wyniki odnotowano w podwarszawskich miejscowościach, gdzie wskaźniki ponad dziesięciokrotnie wykroczyły poza wzorzec. W Józefowie miernik przekroczono aż o 1300 proc.

Czytaj także: Wymiana pieców kuleje. Końca smogu cały czas nie widać

Miasto Warszawa poinformowało mieszkańców o dramatycznym stanie powietrza. Karolina Gałecka ze stołecznego urzędu przekazała warszawiakom zalecenia.

Niedopuszczalne przekroczenie zanieczyszczenia pokazywały wskaźniki w Rybniku. Tam poziom stężenia pyłów zawyżono nawet o 1000 proc. Gliwice i Dąbrowa Górnicza wypadły podobnie słabo. Wskaźniki w Katowicach i Tychach pokazały nie więcej niż 200 proc. normy.

W Słupcy w woj. wielkopolskim skalę przekroczono dziesięciokrotnie. Nieco lepszej jakości powietrze w poniedziałek było w Poznaniu i Bydgoszczy. Przekroczenie norm oszacowano na poziomie między 300 do 700 proc.

Zanieczyszczenie w słynącym ze smogu Krakowie plasowało się między 100 a 200 proc. obowiązującego poziomu. Niestety w Skawinie i Słomnikach mieszczących się niedaleko pomiary wskazały cztero- i sześciokrotne przekroczenie skali.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Przypomnijmy, że w listopadzie Europejska Agencja Środowiska opublikowała raport o stanie powietrza z 2018 r. Wynika z nich, że pył w powietrzu zabija rocznie 379 tysięcy mieszkańców Unii Europejskiej. Co ósma ofiara jest Polakiem.

W 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł (C 336/16), że Polska naruszyła prawo unijne przekraczając dobowe wartości dopuszczalne dla stężenia pyłu PM10 i nie podejmowała odpowiednich działań w programach ochrony powietrza.

Ponadto zgodnie z raportami Najwyższej Izby Kontroli opublikowanymi pod koniec 2020 r. wynika, że walka ze smogiem w Polsce jest wysoce niesprawna. Przepisy dotyczące jakości węgla, które mają w tym pomóc, nie działają, a system dopuszczania pojazdów do ruchu nie eliminuje skutecznie pojazdów nadmiernie trujących spalinami.