Elektrownia Benzau, położona w szwajcarskim kantonie Aargau w pobliżu granicy z Niemcami, ma dwa reaktory, z których starszy został uruchomiony w 1969 roku.
Oba reaktory zostały zamknięte w marcu 2015 roku. W elektrowni miały być przeprowadzone prace, dzięki którym obiekt miał mieć zwiększoną ochronę przed trzęsieniami ziemi i powodziami. Przy okazji przeprowadzono też modernizację infrastruktury informatycznej.
Naprawy obejmowały łącznie 9 tys. "zadań" oraz "20 tys. rutynowych przeglądów systemów i komponentów instalacji".
Jak oświadczyła elektrownia Beznau, obecnie zakład spełnia wszystkie techniczne wymogi w zakresie bezpieczeństwa i nadaje się do eksploatacji przez 60 lat.
Szwajcarska elektrownia stała się obiektem gorącej debaty na temat bezpieczeństwa nuklearnego, która nasiliła się po katastrofie w Fukushimie w 2011 roku.
Greenpeace i dwie inne grupy zajmujące się ochroną środowiska zaraz po rozpoczęciu remontu złożyły wniosek do sądu o "definitywne zamknięcie" zakładu. Ewentualne plany zmieniły się jednak w 2016 roku, kiedy w referendum wyborcy szwajcarscy odrzucili inicjatywę, która zmusiłaby trzy z pięciu krajowych reaktorów. W maju 2017 r. wybory poparli z kolei strategię bezpieczeństwa energetycznego Szwajcarii do 2050 roku. Według dokumentu reaktory miałyby być stopniowo zamykane, a nacisk miałby być położony na rozwój odnawialnych źródeł energii.