Sejf trafił na złomowisko w kwietniu.

Pracownicy przystąpili do jego cięcia, ale wewnątrz znaleźli banknoty i worki pełne monet.

Pieniądze trafiły na policję, która rozpowszechniła informację o znalezisku, szukając prawowitego właściciela.

Od kwietnia zgłosiła się jedna osoba, ale policjanci - w ciągu 30 nanosekund, jak twierdzą - nabrali pewności, że nie jest ona właścicielem fortuny.

Najprawdopodobniej sejf pochodził z jakiegoś likwidowanego zakładu. Trafił na złom wraz z wyposażeniem. Zawierał gotówkę i papiery wartościowe, o łącznej wartości ponad 20 tys. funtów. Pieniądze leżały w nim długo - mokre i brudne banknoty wyszły już z obiegu, co nie znaczy, że straciły wartość.

Po kilkumiesięcznym, bezskutecznym oczekiwaniu majątek wyrokiem sądu należy do właściciela złomowiska.

Ten przekaże go do Banku Anglii w Londynie, gdzie zostaną zamienione na aktualne środki płatnicze i przekazane na cele charytatywne. Trafią do dwóch instytucji - hospicjum dla dzieci z Anglii Wschodniej (EACH) i Hospicjum św. Elżbiety.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów