87-letni kardynał Theodore McCarrick został zawieszony przez Watykan do czasu wyjaśnienia tej sprawy.
Kardynał Timothy Dolan z Nowego Jorku, którego archidiecezja prowadziła śledztwo, przekazał CNN, że papież Franciszek polecił McCarrickowi, by nie wykonywał publicznej posługi kapłańskiej.
Oskarżenia dotyczą niegodziwego traktowania w celach seksualnych, do których miało dojść "kilkadziesiąt lat temu". Miały być co najmniej trzy takie sytuacje. Dwa zdarzenia zakończyły się zawarciem ugody.
Kardynał McCarrick jest jednym z najwyższych rangą przywódców amerykańskich w Kościele katolickim. Obecnie McCarrick jest na emeryturze.
Patrick Noaker, prawnik z Minneapolis reprezentujący domniemaną ofiarę McCarrick'a, powiedział, że do jednego ze zdarzeń doszło w katedrze św. Patryka w 1971. Kardynał miał włożyć rękę do spodni 16-letniego ministranta. Nastolatek odepchnął kapłana, a w odpowiedzi usłyszał, by nikomu o tym nie mówił.
Rok później McCarrick miał pójść do toalety za jednym z nastolatków i również próbować wsadzić ręce pod spodnie.
Kardynał utrzymuje, że jest niewinny. - Chociaż nie mam absolutnie żadnego wspomnienia o tym zgłoszonym nadużyciu i wierzę w moją niewinność, przepraszam za ból, przez który przeszła osoba, która wniosła oskarżenie, jak również za skandal, jaki takie oskarżenia powodują - powiedział kardynał.
Zgodnie z prawem kościelnym McCarrick ma prawo odwołać się od tej decyzji do Watykanu.