Trzyletnią dziewczynkę pozostawiono w oknie życia w drugi dzień świąt.
Dziecko zostawił tam jego ojciec, który dwie godziny wcześniej zabrał dziewczynkę na spacer.
Matka dziecka była w tym czasie w pracy, ale w rodzinnym domu były osoby, które mogłyby się zająć dziewczynką. Motywy ojca są nieznane.
Zapłakaną trzylatkę znalazły w oknie życia siostry zakonne i powiadomiły policję. Dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie została zbadana.
Ponieważ lekarze nie stwierdzili stanu zagrożenia dla zdrowia i życia dziecka, mogło ono wrócić do domu.
Matka była zszokowana zachowaniem ojca dziewczynki i nie potrafiła podać jego przyczyn.
Policja wciąż poszukuje ojca trzylatki.
"Okno życia" to miejsce, głównie w siedzibach żeńskich zakonów, w którym zdesperowany rodzic - zwykle matka - może pozostawić noworodka lub niemowlę bez konsekwencji prawnych. Takie okno jest wyposażone w dyskretny system alarmowy, który informuje o pozostawieniu w nim dziecka.
Niemowlę trafia do szpitala, gdzie sprawdzany jest stan jego zdrowia, a następnie trafia do pogotowia opiekuńczego lub rodziny zastepczej. Umieszczenie dziecka w "oknie życia" oznacza zrzeczenie się przez rodziców praw do dziecka, dzięki czemu procedura adopcyjna może być uruchomiona, a dziecko szybciej trafia do rodziny.