Sprawą zajmuje się obecnie rządowa agencja Kronofogdemyndigheten, zajmująca się sprawami długów.

Przyjaciele 90-latka podkreślają, że ona sam nie zdaje sobie sprawy z całej sytuacji, ponieważ cierpi na demencję. Mimo iż koty zostały wyłapane, 90-latek nadal wystawia im jedzenie.

Firma, którą władze wynajęły do wyłapania kotów podkreśla, iż poniosła koszty związane z wyłapaniem kotów i uśpieniem ich, które teraz powinny zostać pokryte przez 90-latka. Mężczyzna otrzymywał wezwania do zapłaty, ale - jak twierdzą jego znajomi - nie rozumiał, że zobowiązują go one do zapłacenia firmie pieniędzy. 

Kronofogdemyndigheten na poczet długu zajęła środki z funduszu emerytalnego 90-latka.

Teraz mężczyzna ma być pozbawiony środków do życia. Jeden z jego przyjaciół ubolewa, iż żaden przedstawiciel władz nie wyjaśnił mu zaistniałej sytuacji.

Rzeczniczka władz miejskich odmówiła komentarza w tej sprawie.