24-letnia Wu Huayan zmarła w szpitalu uniwersyteckim w Tongren w prowincji Kuejczou w południowych Chinach. Rzecznik szpitala nie ujawnił przyczyn śmierci studentki.
O 24-latce w Chinach zrobiło się głośno w październiku, gdy Wu Huayan trafiła do szpitala. Jak podawały lokalne media, studentka przy wzroście 135 cm ważyła 21,6 kg. Po śmierci rodziców kobieta opiekowała się niepełnosprawnym umysłowo bratem i studiowała. Rachunki za leczenie brata pochłaniały większość jej pieniędzy. Wu Huayan utrzymywała się ze stypendium socjalnego wynoszącego 300 yuanów miesięcznie (165 zł).
Na swoje potrzeby przez kilka lat 24-latka przeznaczała równowartość 1,1 zł dziennie. Z oszczędności żywiła się głównie ryżem. Gdy w październiku z powodu problemów z oddychaniem trafiła do szpitala, lekarze wykryli u niej wywołane niedożywieniem choroby serca i nerek. Z powodu niedożywienia pacjentka straciła też połowę włosów.
Jej historię nagłośniły media. Wu Huayan w rozmowie z chińskim dziennikiem mówiła, że zwróciła się o pomoc do prasy, ponieważ widziała, jak umierali jej ojciec i babcia, których nie było stać na leczenie. - Nie chcę tego doświadczyć - czekać na śmierć z powodu biedy - wyznała.
Gdy ujawniono, że operacja serca będzie kosztować 200 tys. yuanów, organizacja charytatywna z Pekinu przeprowadziła udaną zbiórkę pieniędzy na rzecz Wu Huayan. Mimo tego stan zdrowia studentki pogorszył się, 24-latka zmarła 13 stycznia.
Śmierć Wu Huayan wzburzyła użytkowników chińskich mediów społecznościowych. "Trudno zrozumieć, że niektórzy wciąż nie mają dostępu do odpowiedniej żywności, choć mamy 2020 rok" - napisał jeden z użytkowników Weibo, chińskiego Twittera. "Nie mogę zrozumieć, jak działa system walki z biedą" - dodał inny.
W 2015 r. prezydent Xi Jinping obiecał likwidację biedy w Chinach do końca 2020 r. Według danych chińskiego biura statystycznego, w 2017 r. w Chinach na prowincji ponad 30 milionów osób żyło poniżej minimum socjalnego wynoszącego równowartość 7,2 zł dziennie.