Informację o wołaniu o pomoc policja otrzymała po godzinie 2 po północy. Wołanie dochodziło ze szczytu komina.
Okazało się, że wisi na nim mężczyzna - głową w dół, z zakleszczona stopą.
Do mężczyzny usiłują dotrzeć ratownicy - policyjny helikopter nie zdołał zbliżyć się na tyle, by pomóc unieruchomionemu nieszczęśnikowi.
Podejmowane są próby dotarcia do niego od dołu.
Przy próbie zdjęcia mężczyzny wykorzystano m.in. specjalny ruchomy podnośnik.
Kilka godzin temu kontakt z mężczyzną się urwał. Mimo to operacja wciąż traktowana jest jako ratunkowa - zapewnił o tym rzecznik miejscowej policji.
Komin, na który wspiął się mężczyzna, jest jednym z ważniejszych zabytków miasta Carlisle. Powstał w 1836 roku jako część Shaddon Mill - zakładu produkcji bawełny.
Komin w chwili powstania był ósmym co do wysokości na świecie, a jego wysokość miała zapobiegać zanieczyszczeniu powietrza w miasteczku.