Reklama

Dyktator Turkmenistanu na koronawirusa zaleca ziółka

Prezydent cały czas twierdzi, że jego kraj jest jedynym, gdzie nie ma koronawirusa. Na wszelki wypadek kazał jednak budynki okadzać dymem z ziół, a teraz domaga się, by Turkmeni jedli korzeń lukrecji.
Dyktator Turkmenistanu na koronawirusa zaleca ziółka

Foto: Shutterstock

– Dawno już wykorzystywany jest w medycynie i medycynie ludowej– zachęcał Gurbanguły Berdymuchamedow, sam będąc autorem wielotomowego dzieła „Lecznicze zioła Turkmenistanu".

W czasie swej 14-letniej prezydentury zdążył napisać kilkadziesiąt książek (m.in. o hodowli koni i psów). Teraz w szkołach średnich w stolicy, Aszchabadzie, nauczyciel każdego przedmiotu musi poświęcić godzinę tygodniowo na wykład o zdrowiu na podstawie książki prezydenta o ziołach. Nie wiadomo, jak z innymi zaleceniami Berdymuchamedowa, np. jeszcze w marcu polecał jeść makaron z pieprzem dla profilaktyki przeciw koronawirusowi.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama