Mariusz Olchowik, prezes Instytutu Księdza Prałata Henryka Jankowskiego, zapowiada, że sieć komórkowa rozpocznie działalność w wakacje. Robocza nazwa to Prałat Mobile.
– Ceny będą bardzo zbliżone do tych proponowanych przez działających na rynku dużych operatorów – mówi „Rz” Olchowik. Według założeń instytutu liczba abonentów sieci ma wynieść kilka tysięcy osób. Z Prałat Mobile mają początkowo korzystać głównie pracownicy i współpracownicy instytutu. W sumie ok. 3 tysięcy osób.
Pierwszy aparat ze złotym numerem w sieci ma otrzymać ksiądz prałat
Nowa sieć będzie działać wyłącznie na kartach prepaidowych. Zestawy startowe oraz karty doładowujące (o wartości 10 zł, 20 zł, 50 zł, 100 zł i 150 zł) będzie można kupić przez Internet, w siedzibie instytutu oraz księgarnio-kawiarniach, które mają zostać otwarte w całej Polsce. – Po wyjęciu karty SIM z zestawu startowego abonentowi zostanie tzw. karta lojalnościowa z miejscem na wpisanie imienia i nazwiska, uprawniająca do zniżek w księgarnio-kawiarniach – tłumaczy Olchowik.
Z zestawami startowymi będzie można kupić specjalne telefony komórkowe z wizerunkiem ks. Jankowskiego albo logo instytutu. – Pierwszy aparat ze złotym numerem w sieci otrzyma właśnie ksiądz prałat – mówi Olchowik. Jak przyznaje, w uruchomieniu Prałat Mobile instytutowi ma pomóc firma MNI Telecom, która obsługuje m.in. sieć komórkową Symfonia. – Oni dają technologię, a my wizerunek księdza – dodaje Olchowik.
Prałat Mobile będzie oferować takie usługi jak zamawianie SMS-em cytatów z Pisma Świętego i informacji o mszach świętych odprawianych przez ks. Jankowskiego. – Abonent będzie mógł też zamawiać sobie logo, wygaszacze ekranów, dzwonki oraz tapety nie tylko związane z prałatem, ale też o charakterze patriotycznym – zapowiada Olchowik. Każdy z abonentów sieci będzie także otrzymywał bezpłatne wiadomości o nowościach wydawniczych, imprezach, świętach narodowych i kościelnych.
To nie pierwsze niecodzienne pomysły instytutu. Wcześniej wizerunek prałata wykorzystano na etykietach wina i wody mineralnej. Zrezygnował jednak z pomysłu wyprodukowania wódki Prałackiej z podobizną duchownego. Uznano to za zbyt kontrowersyjne.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora