Reklama

Fritzl groził, że zagazuje córkę

Austriackie media codziennie ujawniają nowe szczegóły wstrząsającej historii Elisabeth, która przez ćwierć wieku była więziona i gwałcona przez ojca

Publikacja: 02.05.2008 03:22

Fritzl groził, że zagazuje córkę

Foto: AFP

Zdaniem policji ojciec-psychopata groził córce i ich wspólnym dzieciom, że je zagazuje, jeśli będą próbowały go zaatakować. Na razie nie udało się ustalić, czy w piwnicy rzeczywiście zainstalował urządzenie do wypuszczania gazu.

Testy DNA wykazały, że w piwnicy domu Fritzlów pojawiał się tylko on, ale niewykluczone, że w aferę zamieszany był jeszcze ktoś. Pułkownik Franz Polzer z austriackiej policji uważa, że „ktoś powiązany z rodziną musiał wiedzieć” o sprawie. Inne testy potwierdziły, że to Fritzl był ojcem wszystkich siedmiorga dzieci swojej córki. Troje razem z nią przetrzymywał w całkowitej izolacji, pozostałe wychowywał razem z żoną.

Według austriackiej policji psychopata tak przemyślnie planował swoje działania, że nie było żadnych szans, żeby wykryć jego przestępstwa wcześniej. Mimo że w domu, w którym od lat trwał dramat Elisabeth i jej dzieci, kilkakrotnie gościli urzędnicy opieki społecznej, a piwnice były kontrolowane przez strażaków, nikt niczego nie zauważył. Policja bada też, czy – jak twierdzi Fritzl – zamek szyfrowy w drzwiach do piwnicy miał się sam otworzyć w razie, gdyby ktoś bardzo długo go nie używał. Wiadomo, że więziona Elisabeth zmuszona została przez ojca do napisania rok temu listu, że „chce wrócić do domu, ale na razie nie może”. Niewykluczone więc, że ojciec planował jednak jej uwolnienie.

Czujemy smutek, złość, a może i nienawiść – mówił pastor Peter Bösendorf

Elisabeth i dzieci znajdują się w klinice psychiatrycznej. Dzieci porozumiewają się między sobą pomrukami i chrapliwymi okrzykami, choć potrafią normalnie mówić. Potrzebują tygodni, by przyzwyczaić się do otwartej przestrzeni i światła dziennego. Najmłodsze, pięcioletnie, wydaje się najszybciej przystosowywać do nowych warunków i najbardziej jest zachwycone jazdą samochodem.

Reklama
Reklama

19-letnia Kerstin Fritzl, najstarsza z dzieci, walczy w szpitalu o życie. To jej choroba wskazująca na pochodzenie ze związku kazirodczego i odwiezienie do szpitala przyczyniło się do wykrycia dramatu uwięzionych.

Dyrektor kliniki w Amstetten-Mauer, gdzie znajdują się uwolnieni, zaapelował do mediów, by pozostawiły ich w spokoju. Policja wywiozła z okolic kliniki sporą grupę fotoreporterów.

Ponad 200 osób, głównie młodych, postawiło w środę świece na głównym placu Amstetten, miasta, w którym rozegrał się dramat.

– W tych dniach czujemy smutek, złość, a może i nienawiść – mówił pastor Peter Bösendorf.

Społeczeństwo
Nie żyje Jesse Jackson, jeden z liderów ruchu praw obywatelskich w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama