Jego 21-letni ojciec został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Mężczyzna w niedzielę wieczorem wezwał karetkę do synka.

– Podczas karmienia dziecko wypadło mi z rąk – tłumaczył ratownikom. W tym czasie matka niemowlęcia była w szpitalu z innym dzieckiem.

Jednak obrażenia ciała u malucha były zbyt poważne jak na zwykły upadek i ratownicy ze Świecia nie uwierzyli w wersję przedstawioną przez ojca chłopczyka. Wezwali policję, która zatrzymała mężczyznę.

Stan chłopca był na tyle poważny, że konieczne było przetransportowanie dziecka na oddział Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy.

Na razie policja nie postawiła jeszcze mężczyźnie zarzutów, czeka na przesłuchanie lekarzy ze szpitala w Bydgoszczy, do którego trafił malec. – Sprawdzamy co wydarzyło się w niedzielę wieczorem w domu dziecka, przesłuchujemy świadków, działania prowadzimy pod kątem art. 156 Kodeksu karnego – mówił st. asp. Maciej Rakowicz z KPP w Świeciu w rozmowie z TVP Bydgoszcz.

Teraz mężczyzna może usłyszeć zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u synka. Już trzy lata temu 21-latek odpowiadał za znęcanie się i pobicie dziecka z innego związku. Wtedy także tłumaczył, że wypadło mu ono z rąk.