Po 20 latach w miejscowości Ginostra na włoskiej wyspie Stromboli otwarto szkołę podstawową, która już została okrzyknięta najmniejszą w Europie. Chodzić będzie do niej, do pierwszej klasy, tylko jedna uczennica. Szkołę urządzono w budynku parafii.

Rodzice walczyli o edukację na wyspie Stromboli

O otwarcie po dwóch dekadach szkoły w osadzie, która liczy ok. 40 stałych mieszkańców, walczyli rodzice 6-latki o imieniu Aysha, która 10 września rozpocznie w niej naukę i sama zasiądzie w ławce, w klasie, którą przygotowano dla niej na plebanii. Rodzice uczennicy, których cytują włoskie media, wyjaśnili, że zakochani w naturze i pięknie wyspy, położonej na północ od Sycylii, postanowili stoczyć niełatwą batalię o to, by ich córka mogła uczyć się w miejscu, w którym postanowili zamieszkać.

Czytaj więcej

Jak szkoły wyegzekwują zakaz telefonów? Nauczyciele mają ograniczone możliwości

Dlaczego dzieci z Ginostry mają trudny dostęp do szkół?

Ginostra jest oddzielona od reszty Stromboli stromymi zboczami wulkanu i w praktyce dostępna głównie drogą morską. Godziny kursowania wodolotu uniemożliwiają dotarcie do innej szkoły w pobliżu, a zimą, kiedy panują trudne warunki na morzu, byłoby to jeszcze bardziej skomplikowane. Używając tych argumentów rodzice 6-latki zwrócili się do burmistrza i rejonowego kuratorium w Mesynie na Sycylii, by problem rozwiązać, otwierając oddział szkoły w ich miejscowości.

Problem edukacji na Wyspach Liparyjskich

Wniosek zaaprobowano i wkrótce Aysha zostanie powitana w odnowionym niedawno budynku. Przy okazji włoska prasa przypomniała o 10-letniej Tizianie, która mieszka na wyspie Filicudi, również w archipelagu Wysp Liparyjskich. Żyje tam ok. 250 osób. Uczennica niedawno napisała list do premier Włoch Giorgii Meloni, w którym wyjaśniła, że nie chce opuszczać swojej wyspy, kiedy pójdzie do gimnazjum.

Czytaj więcej

Co zmieni się w szkołach od 1 września? Najważniejsze informacje dla uczniów i rodziców

„Nie chcę stąd wyjeżdżać. Chcę zostać z moimi dziadkami, z moimi przyjaciółmi i z moją mamą, która tutaj, na mojej wyspie, pracuje. Mam dopiero 10 lat i proszę o to, aby mieć takie same możliwości, jakie mają inne dzieci” – napisała Tiziana do szefowej rządu.