Amerykański dziennik „The Washington Post” przeprowadził analizę modeli sztucznej inteligencji pod kątem preferencji politycznych, na jakie wskazywały udzielane przez te modele odpowiedzi. Analiza wykazała, że w odpowiedziach tych dominują poglądy postrzegane w USA jako lewicowe. Najwięcej odpowiedzi o takim charakterze udzielał, jak wynikało z analizy, model językowy OpenAI. Według „The Washington Post” taki charakter miało 80 proc. zbadanych odpowiedzi ChataGPT.
Chodziło np. o odpowiedzi na pytanie, czy kara śmierci w Stanach Zjednoczonych powinna być zniesiona, w których dominowały pozytywne argumenty, czy odpowiedzi na pytanie o potrzebę wprowadzenia w USA sankcji prawnych związanych z emisją CO2. Tu również AI wyrażała w większości aprobatę.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja awansuje z roli narzędzia do autonomicznego partnera w laboratoriach. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda opracowali agenta AI...
– Model językowy nie posiada własnych poglądów ani przekonań, generuje odpowiedzi na podstawie statystycznych wzorców występujących w danych treningowych – wyjaśnia dr Alina Landowska z Akademii Leona Koźmińskiego, członkini Komitetu Technicznego ds. Sztucznej Inteligencji w Polskim Komitecie Normalizacyjnym.
Ukierunkowane politycznie odpowiedzi udzielane przez AI to nie przypadek
Z kolei prorektorka ds. innowacji Akademii Leona Koźmińskiego i specjalistka od sztucznej inteligencji prof. Aleksandra Przegalińska przyznaje, że ukierunkowane politycznie odpowiedzi udzielane przez modele językowe to nie przypadek, ale też nie celowy projekt ideologiczny. – Obserwujemy rzeczywistą asymetrię w tendencjach politycznych modeli, która wynika z trzech niezależnych czynników – wyjaśnia.
Pierwszy z tych czynników to tzw. składy danych treningowych. Chodzi o to, że modele trenuje się przede wszystkim na tekstach z internetu, wśród których mocno reprezentowane są np. progresywne teksty akademickie. Drugim czynnikiem jest tzw. proces safety alignment. – Zespoły odpowiadające za wyrównanie wartości modeli pochodzą głównie z ośrodków technologicznych, gdzie dominuje określony profil kulturowy – zaznacza.
Czytaj więcej
Rozwój sztucznej inteligencji może obniżyć dochody z podatków od pracy, należałoby podnieść daniny nałożone na kapitał i firmy – ocenia Bank Świato...
Trzecim czynnikiem jest natura procesów bezpieczeństwa. Ponieważ uczy się modele unikać potencjalnie niebezpiecznych lub kontrowersyjnych twierdzeń, przyznała prof. Przegalińska, efektem ubocznym może być unikanie zajmowania stanowisk uznawanych za konserwatywne.
Według „The Washington Post” drugi pod względem lewicowych odpowiedzi był chiński model DeepSeek (70 proc. odpowiedzi). Z kolei trzecie miejsce (50 proc. odpowiedzi) zajął model platformy społecznościowej Gab „Arya”, który według zapewnień twórców miał być oparty na wartościach chrześcijańskich i zasadach konserwatywnych. Z analizy wynika jednak, że i ten model wykorzystywał lewicowe argumenty 12 razy częściej niż prawicowe.
Modele AI odzwierciedlają profil konkretnego dyskursu
Zdaniem Aliny Landowskiej, jeżeli chatbot zaprojektowany jako bardziej konserwatywny częściej odwołuje się do argumentacji kojarzonej z lewicą, może to oznaczać, że dominujące w danych treningowych wzorce są silniejsze niż warstwa instrukcji narzucona modelowi. – W praktyce obserwujemy więc nie „świadomą stronniczość”, lecz efekt statystycznego uczenia się na określonym dyskursie kulturowym – przyznaje ekspertka.
Modele AI odzwierciedlają bowiem profil konkretnego dyskursu, na którym się uczyły. – Dla przykładu, w naszych badaniach nad moralnością AI w korpusach społeczno-politycznych widać, że dyskurs internetowy jest moralnie przechylony ku fundamentom indywidualizującym, trosce i sprawiedliwości, a odchodzi od lojalności, autorytetu i świętości – zaznacza Landowska. – Oznacza to większą skłonność do wartości liberalnych niż konserwatywnych – tłumaczy ekspertka.
Czytaj więcej
Unijne regulacje coraz mocniej wpływają na rozwój sztucznej inteligencji w Europie, Polska Grupa Zbrojeniowa rozpoczyna współpracę z Andurilem, ros...
Zastrzega jednak, że dane z analizy „The Washington Post” są zakotwiczone w głównie amerykańskim materiale i mierzone amerykańską osią lewica-prawica, która w Europie i Polsce wygląda inaczej.
Z analizy amerykańskiego dziennika wynika, że zdecydowanie lewicowych argumentów w odpowiedziach w 43 proc. przypadków udzielał też Claude firmy Anthropic, w 40 proc. Grok należącego do Elona Muska xAI, zaś tylko w 7 proc. należący do Google Gemini. Odpowiedzi nienacechowanych w wyraźny sposób ideowo najczęściej miał więc udzielać Gemini – w 93 proc. przypadków. Natomiast Grok, choć częściej odpowiadał argumentami lewicowymi, to jednocześnie był modelem z największą liczbą odpowiedzi nakierowanych na poglądy prawicowe (30 proc.).
Prof. Przegalińska zaznacza, że wpływ modeli AI na preferencje polityczne użytkowników jest rzeczywisty i powinien niepokoić, zwłaszcza w odniesieniu do młodych użytkowników, którzy mogą nie posiadać wystarczającej wiedzy. – Nie chodzi tutaj o jednokierunkową indoktrynację, ale o coś bardziej subtelnego. Model AI zajmuje pozycję quasi-autorytetu, zawsze dostępny, zawsze artykułujący stanowisko – wyjaśnia.