Skazaniec został uznany za zmarłego o godz. 18.10 lokalnego czasu po zastrzyku trucizny w więzieniu stanowym koło miejscowości Starke.

Dusty Rayn Spencer zasztyletował żonę. Syna, który próbował jej bronić, bił żelazkiem

– Przepraszam, przepraszam rodzinę. W Twoje ręce powierzam mojego ducha i moją duszę. Idę do Ciebie, Panie. Idę. Amen – powiedział Spencer przed egzekucją.

Według agencji AP mężczyzna został skazany za zabójstwo żony Karen Spencer, którą śmiertelnie ugodził nożem w styczniu 1992 r. Wcześniej dusił ją i groził, że po wyjściu z więzienia „dokończy to, co zaczął”.

Czytaj więcej

Był pierwszym dzieckiem z kartonów z mlekiem. Jest decyzja sądu ws. zaginięcia Etana Patza

W dniu ataku pobił nastoletniego syna kobiety żelazkiem, gdy ten próbował bronić matki. Chłopiec usiłował postrzelić napastnika, lecz broń wypaliła wadliwie. Po przybyciu policji, funkcjonariusze stwierdzili u Karen Spencer liczne rany kłute klatki piersiowej.

W lipcu na Florydzie dojdzie do egzekucji więźnia, który zbrodni dokonał 44 lata temu

Sąd Najwyższy Florydy odrzucił w minionym tygodniu apelację skazanego, którego obrońcy argumentowali, że z powodu wieku i chorób, m.in. wątroby, egzekucja narazi go na nadmierne cierpienie. W czwartek ostatnią apelację oddalił także Sąd Najwyższy USA.

Jak wynika z danych Departamentu Więziennictwa Florydy, dotychczas najstarszymi straconymi w tym stanie byli dwaj 72-letni więźniowie. Na 14 lipca wyznaczono egzekucję kolejnego 74-latka, Dennisa Sochora, skazanego za zabójstwo kobiety po przyjęciu sylwestrowym w 1982 roku.

Czwartkowa egzekucja była dziewiątą na Florydzie w tym roku, po rekordowych 19 egzekucjach wykonanych w 2025 r. Od przywrócenia kary śmierci w USA w ubiegłym roku stracono już ponad 1600 więźniów, zdecydowaną większość z nich na mocy wyroków sądów stanowych.