Ciało jej koleżanki 13-latki wyciągnięto z rzeki wczoraj wieczorem, niedaleko miejsca, gdzie obie zaginęły. Ciało wypłynęło na powierzchnię razem z dużą drewnianą belką, przez którą prawdopodobnie wcześniej nie udało się go zlokalizować.
– Już rodzina potwierdziła tożsamość dziewczynki, którą znaleziono w niedzielę wieczorem – mówi „Rzeczpospolitej" st. asp. Marek Kapusta, rzecznik policji Garwolinie.
Nadal nie ma pewności kim jest młoda kobieta, której zwłoki ok. 2 w nocy znalazł wędkarz w okolicach elektrowni Kozienice.
Policja przypuszcza, że może to być druga zaginiona dziewczynka: 12-latka. - Czekamy na potwierdzenie tożsamości. Rodzina nastolatki już pojechała na miejsce – mówi asp. Kapusta.
Obie dziewczynki zaginęły w piątek wieczorem. Poszły się kąpać w Wiśle w rodzinnej miejscowości Kobylnica, pod Garwolinem. Kiedy zniknęły pod wodą inne kąpiące się tam dzieci powiadomiły dorosłych.
Akcja poszukiwawcza zaczęła się już w piątek.Była prowadzona przez całą sobotę oraz niedzielę. Brali w niej udział strażacy i płetwonurkowie. Używano m.in. sonarów n. sonaru i kamery termowizyjnej, wykorzystano również m.in. śmigłowiec.
Jak podało dziś rano ministerstwo spraw wewnętrznych w ostatni weekend w polskich wodach utonęło 41 osób, najwięcej w niedzielę – 26. Jedną z ofiar była 7-letnia dziewczynka, która utopiła się na dzikim kąpielisku na jeziorze Pogoria na Śląsku.
- Od początku maja w wodach straciło życie już 124 osoby – mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW. Główną przyczyną zatonięć była kąpiel w miejscach niedozwolonych oraz alkohol.
- Apelujemy o przestrzeganie zasad bezpiecznego zachowania nad wodą – prosi Małgorzata Woźniak.