Jak podają lokalne media, Dang Tien Lam, mieszkaniec północno-zachodniej prowincji Yen Bai, 17 sierpnia bawił się w strumieniu z dziewięciorgiem rodzeństwa, gdy znikł im z oczu. Jak się okazało, zabłądził i zgubił się.
Znaleźli go w środę miejscowi rolnicy, którzy usłyszeli płacz dziecka, gdy karczowali pole cynamonu w pobliżu lasu. Chłopca znaleziono siedzącego w krzakach manioku około 6 km od miejsca, w którym zaginął. Był tak osłabiony, że nie był w stanie utrzymać się na nogach.
Od razu po odnalezieniu chłopiec otrzymał pomoc medyczną. Stan dziecka jest obecnie uznany za stabilny.
Akcja poszukiwawcza w promieniu trzech kilometrów
Policja stwierdziła, że odnalezienie Lama żywego było „cudem”.
„Gratulujemy bezpiecznego powrotu do rodziny” – napisali funkcjonariusze w komunikacie o odnalezieniu chłopca. Wiadomość ta wywołała ulgę w mediach społecznościowych, wiele osób złożyło gratulacje rodzinie Lama i podziękowało zespołowi poszukiwawczemu za ich wysiłki.
Akcja poszukiwawcza prowadzona była na szeroką skalę, ale – jak się okazało – nikt nie spodziewał się, że pięciolatek może oddalić się tak daleko. Władze lokalne zmobilizowały ponad 150 osób – w tym policjantów, żołnierzy i wolontariuszy. Poszukiwali dziecka w terenach górzystych, jaskiniach, strumieniach, głębokich wąwozach, stawach i jeziorach w promieniu około 3 km od miejsca zaginięcia.
Prowincja Yen Bai, gdzie odnaleziono chłopca, znajduje się w północnej części kraju, w Regionie Północno-Wschodnim. To tereny głównie rolnicze, górzyste. Jedną z jej atrakcji są tarasy ryzowe.