W poniedziałek 29 lipca 17-latek zaatakował dzieci uczestniczące w zajęciach tanecznych w szkole w Southport w hrabstwie metropolitalnym Merseyside w północno-zachodniej Anglii.
Sprawca za pomocą noża zabił trzy dziewczynki w wieku 6, 7 i 9 lat, a dziewięcioro innych dzieci i osobę dorosłą ranił. Mężczyzna został ujęty. Sąd uchylił nakaz zachowania anonimowości podejrzanego.
Do publicznej wiadomości podano, że podejrzanym o zabicie dzieci jest Axel Rudakubana, urodzony w Walii syn Rwandyjczyków. Tożsamość domniemanego mordercy została ujawniona, ponieważ dopuścił się on zbrodni na kilka dni przed swymi 18-urodzinami, a w mediach społecznościowych dużo emocji wzbudzały nieprawdziwe doniesienia, że sprawcą ataku był nielegalny lub muzułmański imigrant.
Czytaj więcej
Policja w Southport w północno-zachodniej Anglii aresztowała mężczyznę po „poważnym incydencie”, w którym rannych zostało co najmniej osiem osób. F...
Zabójstwo dzieci w Southport. Zamieszki na ulicach brytyjskich miast
Atak w Southport wywołał falę oburzenia w Wielkiej Brytanii, na ulicach miast doszło do antyimigranckich demonstracji, zamieszek i starć z policją oraz kontrdemonstrantami. Po sobotnich protestach policja zatrzymała ponad 90 osób. 3 sierpnia demonstracje odbyły się m.in. w Bristolu, Leeds, Sunderlandzie i Blackpool, a także w miastach Stoke-on-Trent, Manchester i Hull. Protesty odbywały się m.in. pod hasłem "Wystarczy".
W Liverpoolu dwaj funkcjonariusze trafili do szpitala z podejrzeniem złamania szczęki i złamania nosa. Na rynku w Nottingham starły się dwie grupy - ludzie krzyczący "Anglia aż do śmierci" oraz zagłuszający te okrzyki. Zebrani rzucali w siebie butelkami i innymi przedmiotami. W Belfaście doszło do napięć między uczestnikami wieców antyislamskiego i antyrasistowskiego.
Kobieta zatrzymana podczas demonstracji zorganizowanej pod hasłem "Wystarczy" w Nottingham
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Uczestnicy protestów wyrażają zaniepokojenie wzrostem przestępczości związanym z nielegalną imigracją oraz zarzucają policji nierówne traktowanie obywateli i imigrantów. Brytyjska policja ostrzegła przed kolejnymi aktami przemocy w nadchodzących dniach.
Zamieszki na Wyspach. Ponad 90 osób zatrzymanych
Premier Keir Starmer oświadczył, że policja ma pełne wsparcie rządu i może podjąć wszelkie niezbędne kroki, by ulice były bezpieczne od "bandytów", którzy "sieją nienawiść". - Wolność słowa i gwałtowne zamieszki, których byliśmy świadkami, to dwie bardzo różne rzeczy - podkreślił. Szefowa resortu spraw wewnętrznych Yvette Cooper ostrzegła uczestników zamieszek, że poniosą konsekwencje swoich działań,
Interwencja policji podczas protestu w Manchesterze
Po sobotnich wydarzeniach brytyjska policja zatrzymała 14 osób w Bristolu, 20 w Hull, ponad 20 w Preston i Blackburn, 23 w Liverpoolu, 10 w Stoke-on-Trent i 2 w Belfaście. Zarzuty dotyczyły m.in. zakłócania porządku publicznego.
Agencja Reutera podała, że sobotnie zamieszki były największe w Wielkiej Brytanii od 13 lat. Doszło do aktów przemocy, podpaleń i szabrownictwa. Na niedzielę zapowiedziano kolejne protesty.