Po ataku krokodyla Deveraux spędził miesiąc w szpitalu. W rozmowie z ABC News hodowca bydła przyznał, że przeżył atak, ponieważ ugryzł krokodyla w powiekę w czasie walki o życie.
Deveraux relacjonował, że jego tragedia rozpoczęła się w momencie, gdy zatrzymał się nad jeziorem, gdzie zamierzał wznieść ogrodzenie w pobliżu rzeki Finniss.
Dramatyczna walka australijskiego hodowcy bydła z krokodylem
Mężczyzna zatrzymał się nad jeziorem po zauważeniu płynących środkiem jeziora ryb. Kiedy odchodził, krokodyl chwycił go za prawą stopę i zaczął "potrząsać nim jak lalką". Gad wciągnął mężczyznę do wody.
Czytaj więcej
Pracownica ogrodu zoologicznego w Australii została zaatakowana przez lwy. Kobieta trafiła do szpitala, jej stan jest krytyczny, ale stabilny.
Deveraux powiedział australijskiej telewizji ABC, że najpierw próbował kopać krokodyla w żebra drugą nogą, a gdy to nie przyniosło efektu - ugryzł zwierzę w powiekę.
- Przez przypadek wbiłem się zębami w jego powiekę. Była dość gruba (...) ale szarpnąłem go, a on mnie puścił - relacjonował.
- Odskoczyłem i pobiegłem aż do miejsca, w którym stał mój samochód. (Krokodyl) gonił mnie przez jakiś czas, może przez cztery metry, ale potem się zatrzymał - dodał.
Krokodyle są w Australii chronione
Deveraux użył ręcznika i liny, aby zatamować krwawienie z nogi, zanim jego brat odwiózł go do oddalonego o 130 km szpitala (Royal Darwin Hospital).
- Gdyby on (krokodyl) ugryzł mnie w inne miejsce, wszystko potoczyłoby się inaczej - przyznał.
- Muszę zmienić swoje zachowanie. Wędruję po tym bagnistym terenie zbyt długo naprawiając ogrodzenia. To otworzyło mi oczy - dodał.
Krokodyle są chronione na terenie Australii. Uważane są za atrakcję turystyczną, są też przedmiotem badań naukowców.
Ostatni śmiertelny atak krokodyla w Australii miał miejsce w kwietniu 2022 roku, w Queensland.