Według ustaleń „Rzeczpospolitej” w ogóle nie tłumaczyli się z tego co zrobili, nie podali żadnych powodów dla których zdecydowali się pozostawić swoje dzieci bez opieki.
Rozmowa z małżeństwem była trudna.
Zaginione małżeństwo z Warszawy: Małżonkowie chcą wrócić do Polski
- Policjanci Centralnej Sekcji Poszukiwań Celowych Biura Kryminalnego KGP nawiązali bezpośredni kontakt i prowadzili bieżąca współpracę z Policją czeską w związku z podejrzeniem, że poszukiwana para może przebywać w Czechach. Wspólnie z policjantami Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KSP udali się do Pragi celem odbycia roboczego spotkania z policjantami czeskimi - wyjaśnia nam insp. Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji.
Czytaj więcej
Zaginione małżeństwo z warszawskiego Mokotowa zostało odnalezione w czeskiej Pradze - informuje Polska Agencja Prasowa. Aneta i Adam Jagła są już p...
W wyniku intensywnych, wspólnych działań, współpracy na miejscu w Pradze, policjanci ustalili wspólnie miejsce pobytu osób zaginionych.
Ciarka przyznaje: - Osoby zaginione w rozmowie z policjantami zadeklarowały chęć powrotu do kraju, z naszej strony z kolei zadeklarowano pomoc w powrocie.
Zaginione małżeństwo z Warszawy: Porzuceni synowie. "Poradzicie sobie"
Małżeństwo opuściło mieszkanie przy ul. Puławskiej w Warszawie 21 maja. Zostawiło w nim dwóch nastoletnich synów w wieku 17 i 15 lat.
"Chłopcy, jesteście dzielni. Poradzicie sobie w życiu. Jesteśmy z was dumni" - napisali małżonkowie do synów w liście.
Zaginięcie pary zgłosiła na policję rodzina, która zaopiekowała się dziećmi. J. byli widziani w Tatrach, potem przeszli na Słowację.
Nieoficjalnie wiadomo, że to rodzina dysfunkcyjna. Najprawdopodobniej rodzice chcieli „uciec przed kłopotami, w których tkwili”.
- Nie możemy podawać szczegółów z ich życia, które wiele by wyjaśniły. Sprawą zajmie się sąd - komentuje jeden z funkcjonariuszy stołecznej policji.