Półoficjalna agencja Tasnim dementuje doniesienia o pożarze domu Chomeiniego twierdząc, że przed domem zgromadziła się jedynie niewielka liczba protestujących.
Tymczasem nagrania dostępne w mediach społecznościowych pokazują dziesiątki osób wiwatujących przed płonącym domem.
Czytaj więcej
Irański sąd skazał młodą Kurdyjkę na 15 lat więzienia za posiadanie kartki z wypisanym nazwiskiem Mahsy Amini.
Reuters nie był w stanie zweryfikować kiedy wykonane zostały nagrania publikowane w sieci. Aktywiści związani z siecią 1500Tasvir twierdzą, że incydent miał miejsce w czwartek wieczorem w rodzinnym mieście Chomeiniego, Chomejn (miasto, położone na południe od Iranu, zawdzięcza nazwę Chomeiniemu, który się w nim urodził).
Obecnie w domu Chomeiniego ma znajdować się muzeum.
Agencja Tasnim pisze, że doniesienia o podpaleniu domu Chomeiniego są kłamstwem.
"Drzwi domu twórcy wielkiej rewolucji są otwarte dla opinii publicznej" - czytamy w depeszy agencji.
W Iranie od 16 września trwają protesty wywołane śmiercią 22-letniej Mahsy Amini, Kurdyjki, która zapadła w śpiączkę i zmarła po zatrzymaniu jej w Teheranie przez policję moralności. Amini została zatrzymana za nieprzestrzeganie rygorystycznych przepisów szariatu dotyczących kobiecego ubioru (miała mieć niewystarczająco zakryte włosy).
Ajatollah Chomeini zmarł w 1989 r. Obecnie najwyższym przywódcą duchowym Iranu jest ajatollah Ali Chamenei.