Chodzi o siły dostępne w ramach NATO Force Model, systemu utrzymywania w gotowości sił bojowych, zdolnych do niemal natychmiastowego wykorzystania do odpowiedzi na powstałe zagrożenia. NATO Force Model zastąpił Siły Szybkiego Reagowania NATO (NATO Response Force – NRF). 

Żołnierze USA w Europie

Żołnierze USA w Europie

Foto: PAP

W piątek Europejczycy mają usłyszeć, że USA zmniejszają zaangażowanie w siły szybkiego reagowania Sojuszu

Dokładne dane na temat liczebności sił, które poszczególne kraje kierują do tych natowskich sił szybkiego reagowania, są niejawne, ale Pentagon, jak podaje Reuters, zdecydował się znacząco zmniejszyć swoje zaangażowanie w zakresie tych sił. 

Informacji agencji Reutera towarzyszy nocne oświadczenie rzecznika Pentagonu, Seana Parnella, który poinformował, że Amerykanie zmniejszają liczbę Brygadowych Grup Bojowych w Europie z czterech do trzech. Oświadczenie towarzyszy informacjom o wstrzymaniu rotacji m.in. do Polski 4 tysięcy żołnierzy wchodzących w skład 2. Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii.

Pentagon ogłosił wcześniej, że wycofa z Niemiec ok. 5 tysięcy z ok. 37 tysięcy stacjonujących tam żołnierzy. 

Donald Trump od dłuższego czasu sygnalizuje, że spodziewa się, iż państwa europejskie wezmą na siebie ciężar odpowiedzialności za konwencjonalną obronę Starego Kontynentu (to tzw. koncepcja NATO 3.0 – USA miałyby pozostać zaangażowane w bezpieczeństwo Europy przede wszystkim przez zapewnienie jej parasola atomowego). Decyzja o zmniejszeniu zaangażowania w NATO Force Model ma być sygnałem, iż Trump swoje deklaracje wprowadza w życie. 

Czytaj więcej

USA wstrzymują rotację żołnierzy do Polski. Jak do tego doszło

Podsekretarz obrony USA ds. politycznych Elbridge Colby informował publicznie, że USA będą nadal zapewniać parasol nuklearny państwom NATO, nawet gdy Europejczycy przejmą już odpowiedzialność za konwencjonalną obronę Europy.

Mark Rutte nie chce zdradzić, co przekażą USA, ale mówi, że wszyscy się tego spodziewają

Reuters podkreśla, że szczegóły działań USA nie są znane – nie wiadomo m.in., jak szybko Pentagon zamierza przerzucić większy ciężar odpowiedzialności za siły reagowania kryzysowego na europejskich sojuszników. O planach Waszyngton ma zamiar poinformować sojuszników w tym tygodniu, w czasie spotkania przedstawicieli resortów obrony państw NATO w Brukseli – wynika z informacji agencji Reutera. USA ma tam reprezentować Alex Velez-Green, doradca Colby'ego. 

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził, że nie wolno mu ujawniać tego, czego USA jeszcze nie ogłosiły, ale dodał, że ruch Stanów Zjednoczonych, o którym pisze Reuters, był „spodziewany”, ponieważ Sojusz zamierza skończyć z „nadmierną zależnością od jednego sojusznika”. 

– To było spodziewane. Uważam, że jest słuszne, iż to się dzieje – mówił Rutte. Pentagon nie komentuje doniesień agencji Reutera. 

Dwa źródła agencji Reutera wskazują, że przedstawiciele Kongresu są zaniepokojeni planami Pentagonu dotyczącymi ograniczenia zaangażowania Stanów Zjednoczonych we wsparcie sojuszników w ramach NATO Force Model. Wysokiej rangi dyplomata NATO mówił jednak, że USA nadal są gotowe przyjść z pomocą Europie, jeśli ta będzie zagrożona.