Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 251

- Żaden język nie znikał z powierzchni planety tak szybko, jak rosyjski w ubiegłym stuleciu. To powolna wojna rozpętana przeciwko nam przez naszych przeciwników – powiedział Leonid Słucki, deputowany do Dumy Państwowej, następca Władimira Żyrinowskiego na stanowisku przywódcy Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji.

Odpowiedzialnością za zmiany Słucki obarczył Zachód, stwierdzając przy okazji, że „na Rosję nałożono ponad 10 tys. sankcji”.

270 mln

osób używa dziś, według Słuckiego, rosyjskiego języka

- Walka z nazizmem, ostatnia w historii ludzkości na terenie Ukrainy, po raz kolejny udowadnia, jak ważne jest dziś konsolidowanie rosyjskiego świata, jak ważne jest, abyśmy dzisiaj byli razem - mówił deputowany do Dumy, używając rosyjskiej nowomowy propagandowej, dotyczącej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Według Słuckiego „Ukraina jest wykorzystywana do wywierania presji na Rosję, a Zachodu nie interesuje los 46 mln Ukraińców”.

Na konferencji, dotyczącej rosyjskiej diaspory, Słucki wyjaśniał, że w latach 1989-1990 językiem rosyjskim posługiwało się 350 mln ludzi. Dziś to tylko 270 mln, z czego ponad połowa w samej Rosji, liczącej obecnie ok. 143,4 mln mieszkańców.

Rosyjskie media donosiły niedawno, że do Dumy Państwowej złożony został projekt dotyczący „ochrony języka rosyjskiego przed wyrazami obcymi”.