Jak podaje CNN, do zdarzenia doszło w niedzielę na lotnisku położonym nieopodal miasta Darwin na północy Australii. Mężczyzna, który przyleciał z indonezyjskiej wyspy Bali, w swoim bagażu przewoził dwie kanapki McMuffin z McDonald’s. Turysta nie zgłosił jednak tego faktu podczas odprawy celnej. Funkcjonariusze straży granicznej, którzy przeszukali bagaż mężczyzny, poza dwoma kanapkami z popularnej restauracji fast food znaleźli w nim także rogalika z szynką.

Czytaj więcej

Niebezpieczne ciasteczka w Chinach

W związku z tym, że w Indonezji panuje obecne epidemia pryszczycy – choroby, która uznawana jest za jedną z najgroźniejszych chorób zwierząt – australijskie władze wprowadziły zakaz przewożenia mięsa z Indonezji, aby zapobiec przenoszeniu się choroby. Złamanie zakazu równoznaczne jest z grzywną. W tym przypadku wyniosła ona 2664 dolarów.

- To będzie najdroższy posiłek, jaki kiedykolwiek jadł ten pasażer - powiedział w oświadczeniu Murray Watt, australijski minister rolnictwa, rybołówstwa i leśnictwa. - Wysokość grzywny jest dwukrotnie wyższa od ceny biletu lotniczego na Bali, ale nie mam współczucia dla ludzi, którzy zdecydują się nie przestrzegać surowych środków bezpieczeństwa biologicznego - podkreślił. - Australia jest wolna od FMD (Foot and mouth disease) i chcemy, aby tak pozostało – dodał. 

Pryszczyca (Foot and mouth disease - FMD) jest wysoce zakaźną chorobą zwierząt parzystokopytnych, domowych oraz dzikich. Na zakażenie najbardziej wrażliwe jest bydło, następnie świnie, owce i kozy.