Serwis Unian poinformował, że Subbotin zmarł podczas sesji z szamanem, który leczył go z alkoholizmu.

Oligarcha miał już wcześniej korzystać z usług pary szamanów, przyjmujących swoich klientów w prywatnym domu w miejscowości Mytiszcze niedaleko Moskwy.

Leczenie alkoholizmu odbywało się m.in. za pomocą jadu ropuchy. W trakcie zabiegu szamani nacinają skórę i wlewają do rany jad ropuchy – po wymiotach pacjent podobno powinien czuć się lepiej.

Czytaj więcej

Rosja: Znany biznesmen, który skrytykował Kreml, "powinien obawiać się o życie"

Podczas drugiej wizyty u szamanów Subbotin miał mieć problemy z sercem. Szamani nie zdecydowali się na wezwanie pomocy lekarskiej i miliarder zmarł.

W sprawie śmierci Subbotina śledztwo prowadzi policja.

Subbotin jest byłym członkiem zarządu Łukoil Trading House LLC, spółki zależnej rosyjskiego giganta naftowego. Później  został właścicielem New Transport Company (NTC) w mieście Wysock w pobliżu granicy z Finlandią. W 2020 roku NTC został przejęty przez starszego brata Aleksandra, Walerija Subbotnina, który wcześniej był wiceprezesem koncernu Łukoil.

Czytaj więcej

Tajemnicza śmierć byłego wiceprezesa Gazprombanku i jego rodziny

Jak informuje niemiecka stacja radiowa BR24, nie jest tajemnicą, że szamani regularnie odwiedzają najwyższych ranga rosyjskich polityków, w tym Putina i Szojgu.

Jednak śmierć Subbotina po raz kolejny zwraca uwagę na wydłużającą się „listę śmierci” kadry kierowniczej wiodących rosyjskich koncernów. Z sześciu ostatnich tajemniczych zgonów cztery dotyczą grupy Gazprom.