Zablokowanie mostu Ambassador, jednego z najbardziej ruchliwych przejść granicznych w Ameryce Północnej i szlaku dostaw dla producentów samochodów w Detroit, spowodowało, że amerykańscy i kanadyjscy urzędnicy starają się znaleźć alternatywne trasy, aby ograniczyć szkody gospodarcze.

Kanadyjscy kierowcy ciężarówek rozpoczęli protesty jako "Konwój Wolności" okupujący stolicę, Ottawę, sprzeciwiając się obowiązkowi szczepień lub kwarantanny dla kierowców transgranicznych. Zaczęli oni blokować most w poniedziałek. 

Kanadyjscy ministrowie federalni nazwali blokadę nielegalną i poprosili protestujących o powrót do domów. Policja w pobliżu mostu zaczęła otrzymywać dodatkową siłę roboczą - powiedział. Drew Dilkens, burmistrz Windsoru w Ontario.

Czytaj więcej

Protest przelewa się przez granicę Kanady z USA

- (Jeśli) protestujący nie odejdą, trzeba będzie znaleźć jakieś rozwiązanie. Jeśli oznacza to fizyczne usunięcie ich, jesteśmy przygotowani, aby to zrobić - powiedział zarządca miasta graniczącego z Detroit.

Dilkens wyjaśnił później na konferencji prasowej, że dąży do pokojowego rozwiązania sprawy i zapewnienia, że nikomu nie stanie się krzywda.

Wyjaśnił, że choć część osób może oczekiwać takiego rozwiązania, może ono doprowadzić do eskalacji napięcia, a w konsekwencji do pojawienia się kolejnych protestujących. - Nie chcemy ryzykować dodatkowego konfliktu - powiedział.

Z powodu protestu swoje prace musiały ograniczyć fabryki General Motors, Chryslera, Forda i Toyoty.