Według Sonii Kruger w Australii powinna rozpocząć się debata nad czasowym zamknięciem granic przed muzułmanami. To jej reakcja na zamach w Nicei, gdzie pochodzący z Tunezji terrorysta wjechał ciężarówką w tłum obserwujący pokaz sztucznych ogni w dniu narodowego święta Francji, a następnie zaczął strzelać do ludzi. W wyniku ataku zginęły 84 osoby.
W australijskim internecie słowa Kruger wywołały fale oburzenia, a hashtag #asamother (dosł. "jakomatka"), pojawił się wśród najczęściej używanych hashtagów na Twitterze.
Kruger jest przez część internautów oskarżana o rasizm. "#jakomatka mam nadzieję, że nigdy nie przekażę moim dzieciom jak nienawidzić i bać się tego, co inne" - napisała jedna z użytkowniczek Twittera. Inna napisała, że "#jakomatka chciałaby wierzyć, że może uciec z targanego wojną kraju i osiąść w bezpiecznym miejscu".
Kruger, która jest prezenterką w programach "The Voice" i "Today Extra" broni swojego zdania podkreślając, że "chce się czuć bezpiecznie i chce, aby inni Australijczycy czuli się bezpiecznie, kiedy będą świętować narodowe święto Australii". Podkreśla również, że chciałaby korzystać z wolności słowa przy wyrażaniu swoich opinii. Kruger zwraca również uwagę, że np. Japonia nie doświadcza ataków terrorystycznych, ponieważ w kraju tym jest bardzo niewielu muzułmanów.
Na Twitterze Kruger powołała się na fakt bycia matką, ponieważ - jak przypomina - w Nicei w ataku zginęło dziesięcioro dzieci.
Australijski minister ds. imigracji Peter Dutton podkreślił jednak, że polityka migracyjna kraju nie będzie koncentrować się na rasie czy wyznawanej przez imigrantów religii, lecz na tym, czy dana osoba stanowi zagrożenie dla Australii. - Widzimy na przykładzie Europy, że nasz system imigracyjny musi być najbardziej szczelny na świecie - zastrzegł.
Po tym jak na Kruger spadła fala krytyki przyznała ona, że jej stanowisko jest "ekstremalne", ale dodała, że należy na ten temat rozmawiać. - Zobaczyłam kadr z dzieckiem okrytym plastikową torbą, z lalką leżącą obok, to mną wstrząsnęło - podkreśliła. Dodała, że wyobraża sobie jak czują się mieszkańcy Nicei, przyjaciele i rodziny zabitych. - Myśl, że to mogłoby się powtórzyć u nas, przeraża mnie.
Sieć Nine Network, w której pracuje Kruger, nie zamierza zmuszać jej do przeprosin. "Wierzymy w wolność słowa" - głosi oświadczenie firmy w tej sprawie.