6 stycznia grupa zwolenników Donalda Trumpa wdarła się na Kapitol w dniu, w którym Kongres zatwierdzał wybór Joe Bidena na prezydenta USA. W wyniku starć do jakich doszło na Kapitolu zginęło pięć osób.

W związku z wydarzeniami z 6 stycznia Izba Reprezentantów wszczęła wobec Trumpa procedurę impeachmentu, oskarżając go o podżeganie do przemocy poprzez przekonywanie, że wybory prezydenckie z 3 listopada zostały sfałszowane.

Lider Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów Kevin McCarthy wkrótce po wydarzeniach z 6 stycznia na forum Izby przeciął spekulacje dotyczące tego, że za atakiem na Kapitol rzekomo stali działający pod przykrywką aktywiści Antify.

- Nie ma na to żadnego dowodu, konserwatyści powinni jako pierwsi to podkreślać - przekonywał.

Część członków Kongresu z Partii Republikańskiej utrzymywała jednak, że to Antifa stała za atakiem na Kapitol.

FBI w oświadczeniu wydanym 8 stycznia podkreśliło, że "nie ma dowodów" iż Antifa brała udział w aktach przemocy na Kapitolu.

W sondażu Ipsos Amerykanów zapytano też o teorię spiskową QAnon mówiącą o tym, że Donald Trump prowadzi tajną wojnę z grupą satanistów i pedofili pragnących przejąć kontrolę nad administracją i mediami w USA. 49 proc. ankietowanych uznało, że ta teoria spiskowa jest zdecydowanie fałszywa, 18 proc. twierdzi, że jest prawdziwa, a 34 proc. nie potrafi jej jednoznacznie ocenić.