Reklama

USA: Policjanci strzelali do psa, zabili 17-latka

Policjanci z Los Angeles strzelając do agresywnego psa przypadkowo zastrzelili 17-latka, który zginął od kuli, która rykoszetowała od chodnika - podaje BBC.
USA: Policjanci strzelali do psa, zabili 17-latka

Foto: Fotolia.com

Do tragedii doszło ok. 3:40. Policjanci mieli interweniować w jednym z domów, w którym odbywała się zbyt głośna impreza, kiedy nagle zaatakował ich pitbull. Zwierzę zerwało się właścicielowi ze smyczy.

Pies ugryzł jednego funkcjonariusza w kolano. Policjanci sięgnęli po broń i oddali strzały - zwierzę znajdowało się w tym momencie ok. 2 metrów od nich.

Jedna z kul odbiła się od chodnika i trafiła w nogę jednego z funkcjonariuszy. Drugi rykoszet trafił w klatkę piersiową 17-latka, który znajdował się ok. 10 metrów dalej. Chłopak zmarł po przetransportowaniu do szpitala.

Kapitan Christopher Bergner z policji w Los Angeles nazwał śmierć chłopca "bardzo, bardzo nieszczęśliwym zdarzeniem". Jego zdaniem policjanci nie widzieli, że za rogiem pobliskiego budynku znajduje się nastolatek.

Ofiara została zidentyfikowana jako Armando Garcia-Muro, uczeń ostatniej klasy szkoły średniej.

Reklama
Reklama

Pies, który zaatakował policjantów został uśpiony.

Społeczeństwo
Tajemnica Banksy’ego rozwiązana? Śledztwo prowadzi do jednego nazwiska
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Społeczeństwo
Morze wyrzuciło na brzeg „ryby zagłady”. Znaleźli je turyści
Społeczeństwo
Szokujący performance. Artysta chciał nagłośnić problem zanieczyszczenia Tamizy
Społeczeństwo
Blackout w całym Iraku. „Krajowa sieć energetyczna wyłączona”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama