Reklama

"Dlaczego pan nie przychodzi do pracy?", "Jestem bogiem"

Rameschandra Fefar, inżynier z Indii, który wielokrotnie bez usprawiedliwienia nie pojawił się w pracy, wyjaśnił pracodawcy, że nie mógł pracować bo był zbyt zajęty byciem 10. inkarnacją boga Wisznu.

Aktualizacja: 21.05.2018 23:09 Publikacja: 21.05.2018 22:55

"Dlaczego pan nie przychodzi do pracy?", "Jestem bogiem"

Foto: Wikipedia Commons

arb

Fefar wytłumaczył się w ten sposób z nieobecności w pracy, po tym jak pracodawca zwrócił się do niego w oficjalnym piśmie z prośbą o wyjaśnienie dlaczego w ciągu ośmiu miesięcy pojawił się w pracy tylko 16 razy.

"Jestem 10. inakarnacją Pana Wisznu" - odpisał mężczyzna. Dodał, że na co dzień zajmuje się "przenoszeniem się do piątego wymiaru, w celu wpłynięcia na sumienie świata". "Nie mogę wykonywać tej pracy w biurze" - zaznaczył.

Również w rozmowie z indyjską telewizją Fefar przekonywał, że jest inkarnacją hinduskiego bóstwa.

- Nawet jeśli mi nie wierzycie, to naprawdę jestem 10. inkarnacją Wisznu i udowodnię to w nadchodzących dniach - stwierdził.

Mężczyzna mówił też, że z tego, iż jest inkarnacją boga, zdał sobie sprawę w marcu 2010 roku, kiedy siedział w biurze. Od tego czasu - jak twierdzi - ma boskie moce.

Reklama
Reklama

Fefar jest m.in. przekonany, że dzięki swoim mocom uratował Indie przed suszą.

We wrześniu 2017 roku mężczyzna został zatrudniony jako inżynier przy realizowanym przez lokalne władze projekcie: budowie tamy na rzece Narbada.

Społeczeństwo
Historyczna zmiana w Japonii. Chodzi o tabletkę „dzień po”
Społeczeństwo
Niemiec już nie stać na ich państwo opiekuńcze. Będą zmiany
Społeczeństwo
Polscy turyści utknęli na Dominikanie. Przewoźnik szuka dla nich miejsc w hotelach
Społeczeństwo
W kilku miastach w Finlandii wykryto substancje radioaktywne. Stanowią zagrożenie?
Społeczeństwo
WHO wydała komunikat. Chodzi o ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa Nipah
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama