Ustawa czyni z "stealthingu" napaść seksualną - tym samym Kalifornia jest pierwszym stanem w USA, który delegalizuje takie zachowanie.

Na mocy podpisanego przez gubernatora prawa ofiary "stealthingu" mogą pozywać osoby, które się tego dopuściły, domagając się odszkodowania za szkody moralne. "Stealthing" nie został jednak umieszczony w Kodeksie karnym Kalifornii - mimo że pomysłodawczyni ustawy, Cristina Garcia, uważa, że tak się powinno stać.

Czytaj więcej

Seks bez ochrony niekoniecznie dla wszystkich

- Chcieliśmy być pewni, że zachowanie takie będzie nie tylko niemoralne, ale też nielegalne - podkreśliła Garcia, która zasiada w izbie niższej stanowego parlamentu.

Pierwsze projekty zmian w prawie przygotowane przez Garcię przewidywały, że "stealthing" pojawi się zarówno w Kodeksie cywilnym stanu, jak i Kodeksie karnym. Propozycje te jednak upadły. Ostatecznie zmiany objęły tylko Kodeks cywilny.

Mimo że "stealthing" nie znalazł się w Kodeksie karnym, zdaniem ekspertów prawnych może być traktowany jako wykroczenie będące rodzajem napaści seksualnej.

W 2019 w National Library of Medicine pojawiła się publikacja, z której wynikało, że 12 proc. kobiet w wieku 21-30 lat doświadczyło "stealthingu". W tym samym roku badacze z australijskiego Monash University poinformowali, że jedna na trzy kobiety uprawiające seks i jeden na pięciu mężczyzn aktywnych seksualnie było ofiarami takiej praktyki.