Straż Graniczna informowała, że 27 września funkcjonariusze z placówki w Michałowie odnaleźli w pasie przygranicznym grupę obywateli Iraku, która nielegalnie przekroczyła granicę państwową. Osoby te zostały przewiezione do Placówki Straży Granicznej w Michałowie, gdzie otrzymały jedzenie. W grupie tej znajdowały się m.in. kilkuletnie dzieci.

Funkcjonariusze - jak przekazuje Straż Graniczna - "poinformowali cudzoziemców o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, lecz rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce". Migranci mieli być zainteresowani "wyłącznie złożeniem wniosku o pomoc międzynarodową w Niemczech".

"W związku z powyższą sytuacją, funkcjonariusze Straży Granicznej zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, tj. państwem, w którym przebywają legalnie" - poinformowała Straż Graniczna. Do dziś Straż Graniczna nie podała na którym dokładnie odcinku granicy, która przebiega m.in. przez lasy, pozostawiła imigrantów wraz z dziećmi.

O los dzieci z Michałowa pytali w czasie sejmowej debaty nad rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy ws. przedłużenia stanu wyjątkowego o 60 dni posłowie opozycji.

Portal OKO.press informował potem, że dwoje z odesłanych na granicę dzieci, wraz z rodzicami, ponownie przekroczyło potem granicę Polski i dotarło do Niemiec.

Na granicy polsko-białoruskiej od 3 września trwa stan wyjątkowy wprowadzony w związku z rosnącą presją imigracyjną na granicę. Zwiększona liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią ma być wynikiem akcji prowadzonej przez białoruskie władze w celu wywarcia presji na Unię Europejską, która nałożyła sankcje na reżim Mińsku w związku ze sfałszowanymi wyborami prezydenckimi z sierpnia 2020 roku oraz brutalnym tłumieniem antyrządowych demonstracji, do których doszło po wyborach.

Zwiększoną liczbę prób nielegalnego przekraczania granicy notują też inne kraje UE graniczące z Białorusią - Litwa i Łotwa.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy jak oceniają przewiezienie grupy imigrantów wraz z dziećmi na granicę Polski z Białorusią.

Dobrze to działanie oceniło 24,3 proc. respondentów.

Źle oceniło działania w tym zakresie 35,6 proc. ankietowanych.

25,8 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.

14,3 proc. nie słyszało o przewiezieniu imigrantów wraz z dziećmi na granicę.

- Negatywnie decyzję częściej oceniają osoby pow. 50 roku życia (42%) i mieszkańcy miast 200-499 tys. (42%). Nieco większy niż ogółem odsetek mieszkańców miast 20-99 tys. ocenia decyzję jako dobrą (29%). Bardziej niż przeciętnie skłonni do wyrażania opinii w tej sprawie są mężczyźni (decyzja oceniona jako zła przez 38% mężczyzn; jako dobra przez 30%) oraz mieszkańcy miast do 20 tys. (zła: 43%; dobra: 28%) - komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.

Najwięcej osób, które nie słyszały o sprawie imigrantów odesłanych wraz z dziećmi na granicę jest w grupie ankietowanych w wieku 18-24 lata - 22,5 proc. osób z tej grupy zadeklarowało nieznajomość tematu.

Metodologia badania:

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 5.10-6.10.2021 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.