Kobieta nie wiedziała, jak trafiła do Chorwacji. 12 września została odnaleziona na wyspie Krk - była wyczerpana, zdezorientowana i miała drobne obrażenia. Nie miała przy sobie dokumentów ani telefonu komórkowego, a w pobliżu nie było żadnego samochodu. Mówiła po angielsku, ale nie pamiętała swojej tożsamości. Na zdjęciach, opublikowanych przez chorwacką policję, miała kilka zadrapań na twarzy. Według miejscowych obszar, na terenie którego znaleziono kobietę, jest skalisty i trudno dostępny.

Tajemnicza kobieta została przewieziona do szpitala w Rijece. Policja określiła jej stan jako „stabilny” i zapowiedziała, że ​​po wypisaniu zostanie umieszczona pod opieką pracowników socjalnych.

W środę chorwacka policja poinformowała w oświadczeniu, że tożsamość kobiety została potwierdzona, po otrzymaniu kilku wskazówek od osób z Chorwacji, ale także dzięki sygnałom z zagranicy. To 57-letnia Daniela Adamcová, Słowaczka.

Informacje, które pomogły ustalić jej tożsamość, według chorwackich mediów pochodziły z USA, gdzie Słowaczka mieszkała do 2015 roku. Rozpoznała ją była współpracowniczka z Los Angeles. Tożsamość została potwierdzona w słowackiej ambasadzie.

Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, obywatelka Słowacji przebywała w Chorwacji jako turystka. Policja nadal jednak będzie ustalać okoliczności, w jakich przybyła na wyspę Krk.

Krk jest największą chorwacką wyspą na Morzu Adriatyckim i jest popularnym miejscem ruchu turystycznego.