Mieszkanka Nowej Szkocji obawia się, iż w przyszłości lekarze odmówią jej eutanazji powołując się na niepełną sprawność umysłową kobiety spowodowaną guzem mózgu.

Eutanazja została zalegalizowana w Kanadzie 17 czerwca 2016 roku. Do końca 2017 roku procedurze tej poddało się w całym kraju 3714 osób.

Osoba, która chce się poddać eutanazji musi cierpieć na poważną chorobę w zaawansowanym stadium, doświadczać nieznośnego cierpienia i znajdować się w stanie, w którym lekarze spodziewają się naturalnej śmierci.

Ale osoba taka musi też być w pełni zdolna do decydowania o swoim losie - nie tylko w momencie, w którym zażąda od lekarzy eutanazji, ale również tuż przed tym zabiegiem.

Audrey Parker uważa, że przepisy te są niesprawiedliwe.

- Uważam, że skoro podpisałam dokumenty i się zgodziłam (na eutanazję), powinno to być ważne. Ale wciąż muszę martwić się, że jeśli stracę zmysły, nie zrobią tego. A w takim wypadku umrę w cierpieniu - mówi Parker.

- Przez dwa lata próbowałam walczyć z bólem, i naprawdę cierpiałam - mówi Parker.

Teraz kobieta obawia się, że guz w mózgu sprawi, że straci zdolności poznawcze, a w takim wypadku lekarze nie zgodzą się na eutanazję.

To ryzyko, którego kobieta nie chce podejmować. 57-latka postanowiła więc zakończyć życie wcześniej.

Kobieta zdaje sobie sprawę, że za jej życia nie dojdzie do zmian w prawie o eutanazji, ale wyraża nadzieję, że prawo zostanie zmienione, aby w przyszłości inne osoby nie miały takiego dylematu jak ona.

Parker podda się eutanazji 1 listopada tego roku w swoim domu w Halifax. Jak czytamy w cbc.ca w momencie śmierci - zgodnie ze swoją wolą - będzie trzymać matkę za rękę.