Arturo Galansino, dyrektor Palazzo Strozzi, napisał na Instagramie, że Abramović nie została ranna w niedzielnym ataku, do którego doszło na dziedzińcu budynku, w którym odbywa się retrospekcja artystki. Galansino, kurator pokazu, napisał, że "wszystko jest w porządku".

Włoskie media twierdzą, że obraz, oprawiony w drewno, którym zaatakowano Abramović, jest jej portretem, wykonanym przez atakującego.

Galansino powiedział, że Abramović, która używa swojego ciała jako medium artystycznego, chciała zapytać mężczyznę, dlaczego to zrobił. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie.

Dziennik "Corriere della Sera" twierdzi, że napastnik jest znany z nietypowych zachowań. W ostatnich latach dwukrotnie rozkładał się nago publicznie we Florencji, raz leżąc na fałszywych banknotach dolarowych.

Tymczasem retrospektywa Abramović potrwa do 20 stycznia.

Dowiedz się więcej: Pierwsza w Polsce wystawa Mariny Abramović, wybitnej performerki