Reklama
Rozwiń
Reklama

Studenci kontra PO i PSL

Ulgi na dojazdy. Rządząca koalicja zapewne odrzuci obywatelski projekt ustawy, dzięki któremu żacy mogliby mniej płacić za bilety.

Aktualizacja: 16.06.2009 03:44 Publikacja: 16.06.2009 03:43

Na zdjęciu studenci obok budynku Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych

Na zdjęciu studenci obok budynku Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Studenci walczą o zwiększenie ulgi na dojazdy publicznymi środkami transportu z 37 do 49 proc. Pod projektem podpisało się 130 tys. osób.

– Dla nas to ważna rzecz – przekonuje Błażej Spychalski, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. – Ja sam studiuję w Poznaniu, a mieszkam we Włocławku. Trasę tę pokonuję pociągiem średnio cztery razy w miesiącu. Większa ulga to dla mnie 28 zł oszczędności miesięcznie.

– Projekt popierają bardzo różne światopoglądowo i politycznie środowiska studenckie (m.in. Forum Młodych PiS, Niezależne Zrzeszenie Studentów, Młodzi Socjaliści – red.) – dodaje Marcin Mastalerek, pełnomocnik komitetu. – Poparcie dla naszej akcji deklarowali zarówno premier Donald Tusk (3 grudnia na spotkaniu ze studentami UJ – red.), jak i prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Inicjatorzy przedsięwzięcia obliczyli, że zwiększenie ulgi kosztowałoby budżet państwa ok. 350 mln zł, czyli 0,1 proc. wydatków na 2009 r. Według nich nie uszczupli to znacząco finansów państwa.

Innego zdania są posłowie koalicji PO – PSL. Jak nieoficjalnie dowiedziała się „Rz”, prawdopodobnie będą chcieli odrzucić projekt już w pierwszym czytaniu w piątek. – Minister finansów zasugerował, że projekt powinien przepaść. Ewentualnie ma zostać zablokowany w pracach komisyjnych – twierdzi informator „Rz” z Platformy.

Reklama
Reklama

– Projekt nie był jeszcze omawiany na prezydium klubu – zastrzega Grzegorz Dolniak, wiceszef Klubu PO. – Podpisujemy się pod tą ideą, ale nastał trudny czas, nawet dla dobrych pomysłów.

Kryzys sprawił, że trzeba nowelizować budżet państwa. – Nie wiem, czy to najlepszy moment na przywracanie ulg – mówi Franciszek Stefaniuk, poseł PSL. O tym, jak głosować, klub ludowców zadecyduje w środę.

Projekt na pewno poprze PiS. – Jeśli mówimy o rozwoju Polski, przede wszystkim musimy inwestować w studentów – uważa Witold Czarnecki, poseł z Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Studenci mogą też liczyć na przychylność SLD. – Na pewno nie poprzemy wniosku o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu – deklaruje wiceszef partii Jerzy Szmajdziński.

Ale i tak, jeśli PO i PSL powiedzą „nie”, projekt przepadnie. – W takiej sytuacji można się zastanawiać, na ile Platforma jest Obywatelska – komentuje dr Artur Wołek z Instytutu Studiów Politycznych PAN. – Dla polityków liczą się tylko silne grupy interesów, a studenci za taką nie są uznawani.

Studenci walczą o zwiększenie ulgi na dojazdy publicznymi środkami transportu z 37 do 49 proc. Pod projektem podpisało się 130 tys. osób.

– Dla nas to ważna rzecz – przekonuje Błażej Spychalski, zastępca pełnomocnika Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. – Ja sam studiuję w Poznaniu, a mieszkam we Włocławku. Trasę tę pokonuję pociągiem średnio cztery razy w miesiącu. Większa ulga to dla mnie 28 zł oszczędności miesięcznie.

Pozostało jeszcze 81% artykułu
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Startupy poszukiwane — dołącz do Platform startowych w Polsce Wschodniej i zyskaj nowe możliwości!
Społeczeństwo
Black Friday na każdym kroku. Jak nie dać się oszukać „okazjom”?
Społeczeństwo
Nagroda „Rzeczpospolitej” im. Jerzego Giedroycia. Ogłaszamy tegorocznych nominowanych
Społeczeństwo
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” nominowani w prestiżowym konkursie
Społeczeństwo
Państwo w państwie. Spłaci dług w 400 lat. Sztuczki budowlańca z Krakowa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama