Jest najmłodszą jak dotąd osobą, która dokonała takiego wyczynu.

Młoda Holenderka, która urodziła się na jachcie rodziców na wodach Nowej Zelandii, była niezwykle zdeterminowana, by spełnić swoje marzenie. Pasją do żeglarstwa zaraził ją ojciec, który był zwolennikiem jej samotnej wyprawy.

W 2009 roku sąd w Utrechcie zabronił jej jednak podjęcia tego wyczynu i objął dziewczynkę dozorem kuratorskim. Miał upłynąć w połowie 2010 roku, gdy przypadały 15. urodziny nastolatki.

Laura nie pogodziła się z werdyktem i uciekła z domu. Odnaleziono ją na karaibskiej wyspie Sint Marteen, gdzie zamierzała kupić jacht. Po odnalezieniu rozpatrywano możliwość umieszczenia jej w placówce opiekuńczej, ale ostatecznie sąd zdecydował, że Laura może mieszkać z ojcem.

W lipcu 2010 roku sąd zwolnił dziewczynkę spod kurateli holenderskich instytucji opieki nad dzieckiem, które próbowały udaremnić jej zamiar. Miesiąc później Laura Dekker wyruszyła w wymarzoną podróż.

Zakończyła ją w sobotę wieczorem, dopływając do portu w Sint  Marteen. W ciągu 210 dni pokonała prawie 30 tys. mil morskich, na jej trasie znalazły się m.in. Wyspy Kanaryjskie, Panama, Wyspy Galapagos, Tonga, Fidżi, Bora Bora  i RPA.